10 listopada 2016

Pilomax, Pure Wax
Szampon głęboko oczyszczający


Nasz pobyt w Zakopanem dobiega powoli końca.. A szkoda, bo to mój mały raj na ziemi, gdzie mogłabym być naprawdę codziennie. W przyszłości chciałabym mieć mały domek w górach, do którego mogłabym pojechać kiedy tylko mi się zachce, kiedy tylko będę mieć problem, żeby móc w spokoju odpocząć i wychodzić w góry codziennie. Kiedyś tak będzie i będę tam Was wszystkich zapraszać! No, ale, relacja z gór będzie po moim powrocie, mam nadzieję, że lubicie góry, bo ja uwielbiam.
Ale kończąc mój wywód, dzisiaj mam dla Was recenzję szamponu głęboko oczyszczającego z Pilomax. Miał u mnie sporą konkurencję w postaci produktu, który jest już ze mną dobrych parę lat, no i co... ciekawi czy mu się udało? :)

Pilomax, Pure Wax
Szampon głęboko oczyszczający

Cena: 24zł
Pojemność: 200ml
TUTAJ i TUTAJ


Od producenta: Szampon głęboko oczyszczający PURE WAX do włosów zniszczonych, do stosowania przed maskami WAX. Skutecznie myje włosy i skórę głowy, nawet w nierozpuszczalnych w wodzie silikonów i substancji pozostających po środkach stylizacyjnych Przygotowuje włosy i skórę głowy na regenerujące działanie WAX.


Sposób stosowania: nanieś niewielką ilość szamponu oczyszczającego Pure Wax na wilgotne włosy delikatnie masuj do wytworzenia piany. następnie dokładnie spłucz.


Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Piroctone Olamine, Aloe Barbadensis Gel, Panthenol, mmonium Laureth Sulfate, Cocaminopropyl Betaine, PEG-8 Cocoate, Styrene / Acrylates Copolymer, Glycol Cetearate, Parfum, Coco-Clucoside, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Szamponu od Pilomax stosowałam zamiast Alterry. Czyli jako pierwsze mycie lub przy zmywaniu olei. I szczerze zawsze twierdziłam, że nie zamienię Alterry na nic innego, ale kiedy wpadł do mnie Pilomax to teraz odrobinę się zastanawiam. Wiadomo jest troszeczkę różnica jeśli chodzi o cenę oraz skład, ale zapraszam do szczegółów.


Opakowanie bardzo mi się podoba. Jest to fajna buteleczka, wysoka, ale dosyć cienka, na pewno różni się od Alterry i innych szamponów, ale podoba mi się to, bo bardzo wygodnie trzyma się je w dłoni. Poza tym, wygodnie się otwiera, a na opakowaniu znajdują się wszystkie najważniejsze informacje. Tyle, że nie widać ile produktu zostaje nam do końca, ale to w sumie nie jest jakiś spory problem.


Otwór, przez który dostajemy produkt jest idealnej wielkości. Nic się nie rozlewa, nie wylewa, wszystko gra jak należy. Konsystencja jest też bardzo fajna, nie jest zbyt rzadka ani za gęsta, ale i tak zapach wygrywa wszystko. Jest tak cudowny, taki owocowy, pachnie mi trochę jakby arbuzem albo winogronem, ale to po prostu petarda, naprawdę! Zapach mnie zauroczył, rozkochał w sobie i sprawia, że mam ochotę używać tego szamponu cały czas. Rewelacja ;)


Jeśli chodzi o działanie to tutaj ma plusy i minusy. Zmywa i oczyszcza włosy bardzo dobrze ze wszystkich innych pierdół, olejków, lakieru, odżywek bez spłukiwania itp. Szampon ma w składzie SLS, moje włosy się go nie boją, a nawet bardzo dobrze na niego reagują, bo kręcone włosy (tym bardziej moje) łatwe nie są i potrafią być na maksa splątane, a z tym szamponem nie mam takiego problemu.


Mimo wszystko, ja jestem bardzo z niego zadowolona. Bo włosy były traktowane bardzo delikatnie, nieagresywnie, dzięki czemu były gładkie i miłe w dotyku, a mimo to, miałam wrażenie, że są dobrze oczyszczone ze wszystkiego innego. Poza tym, bardzo podoba mi się to, że włosy też fajniej reagują na późniejszy olej, odżywkę czy maskę. Są jakby bardziej chłonne, co jest fajne. Dlatego ja polecam! Bo to jest zapach, za którym będę na pewno tęskniła, więc będę do niego na pewno wracać ;).


17 komentarzy:

  1. super, że jesteś zadowolona, czasami używam szamponów z sls, jednak wolę te delikatniejsze, choć naturalne plączą moje włosy niemiłosiernie

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny szamponik. Fajnie, że jest delikatny dla włosów. Znam wiele szamponów z SLS w składzie, które działają lepiej niże te super-naturalne. Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W górach nigdy nie byłam...
    Szamponu też nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. z wielką chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jeden szampon Pilomax i nie sprawdził się u mnie zbyt dobrze, za to odżywką, którą znalazłam w Joybox sprawdziła się w 100%

    OdpowiedzUsuń
  6. muszę wypróbować coś tej marki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polubiłam się z tym szamponem <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię produkty, które mają fajny zapach... (chyba zresztą jak większość) ;) Ten szampon w przyszłości na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szampon wydaje się być ciekawy, akurat moje na SLS dobrze reagują, chociaż nie wiem czy zamieniłabym mój ulubiony szampon na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nie wiem opinie są tak różne że dalej się waham aby go kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Szampon bardzo ciekawie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten sam szampon i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi pachnie owocową mambą;d bardzo delikatnie oczyszcza, nie bardzo mam mu co zarzucić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super szampon,używam najczęściej przed maską aloesową. Super nawilżenie, świetna kondycja włosów.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD