04 sierpnia 2016

L'biotica Biovax Bambus i Olej Avocado
maska regenerująca i pogrubiająca włosy


Ojojoj, ostatnio mało mnie tu i na facebook'u, a o instagramie nawet nie wspomnę, dlatego tak się dzisiaj zszokowałam zmianami na facebook'u w przypadku fanpage, no ale, ogarniemy wszystko. Jak miałam swojego czasu przestój, że nic się nie działo i nic nie robiłam, tak teraz jestem cały czas w biegu, a na głowie masa spraw do załatwienia i ogarnięcia. Brakuje nam jednej osoby w sklepie do pracy, więc mam wrażenie, że ostatnio cały czas jestem w pracy. Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, bo bardzo lubię moją pracę i dziewczyny z którymi pracuję i wszystko co związane z Original Marines (poza tym zapraszam do nas na zakupy, do Tarasów Zamkowych, mamy niesamowite wyprzedaże!), a i mojego nie ma w Lublinie, więc siedzieć samej w domu też niefajnie. Ale niestety, nie miałam kompletnie czasu na napisanie jakichkolwiek wpisów 'na zaś', stąd ten przestój. Dzisiaj wstałam wcześniej, więc na szczęście publikuję, a ja i tak idę dzisiaj do pracy na 17 :). A jak Wasze wakacje? Co robicie? <3
Dzisiaj mam dla Was cudeńko od L'biotica, seria Biovax: intensywnie regenerującą maseczkę pogrubiającą i zagęszczającą włosy, bambus i Olej Avocado.


L'biotica Biovax 
intensywnie regenerująca maseczka 
pogrubiająca i zagęszczająca włosy
Bambus i olej avocado

Cena: 16,70zł
Pojemność: 250ml

Od producenta: Biovax Bambus & Olej Avocado to kompleksowa, intensywnie regenerująca gama kosmetyków, zapewniających wielowymiarową pielęgnację włosów suchych, osłabionych oraz pozbawionych gęstości. Kuracja opracowana w celu pogrubienia włosów, zwiększenia ich gęstości oraz gruntownego wzmocnienia. Zapewnia profesjonalną pielęgnacje włosów od cebulek aż po końcówki włókien,
Receptura maseczki zawiera kompleks 3D Bamboo Protect, odbudowujący i pogrubiający strukturę włosa, pobudzający je do wzrostu oraz cementujący uszkodzenia na całej ich długości. Podczas aplikacji dociera on do najbardziej uszkodzonych, newralgicznych miejsc włosa, reperując zniszczenia łodygi. Dzięki temu pasma włosów równomiernie odzyskują zdrowy blask, witalność i sprężystość, nawet na obszarze końcówek. Z odżywionych i dotlenionych cebulek wyrastają zdrowe, mocne i gęste włosy.
Aksamitna, luksusowa konsystencja maseczki sprawia, że aplikacja preparatu jest niezwykle przyjemnym doznaniem, sam zaś produkt - wyjątkowo wydajny. Nie spływa z włosów.

Efekt na włosach: *zmniejszona łamliwość, wyraźne wzmocnienie *nawilżone, miękkie oraz wygładzone pasma *grubsze, gęste, pełne objętości *zrekonstruowana struktura na całej długości *niezwykła sprężystość i elastyczność *promiennie, lśniące zdrowym blaskiem

Sposób użycia: Na umyte, osuszone ręcznikiem włosy rozprowadź odpowiednią ilość maseczki. Starannie wmasuj we włosy i skórę głowy. Aby uzyskać efekt intensywnej regeneracji i silnego odżywienia nałóż Termocap i pozostaw maseczkę na 15 minut lub dłużej. Zalecamy owinąć włosy ręcznikiem w celu utrzymania stałej temperatury podczas zabiegu. następnie dokładnie spłucz włosy strumieniem chłodnej wody. Kurację należy powtarzać co 3-5 dni.

Nie zawiera: *parabenów, SLS (Sodium Lauryl Sulfate) *SLES (Sodium Laureth Sulfate) *silikonów *parafiny
Skład: Aqua Purificata, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Behentrimonium Chloride, Bambusa Arundinacea Root Extract, Bambusa Vulgaris (Leaf/Stem) Extract, Bambusa Vulgaris Shoot Extract, Silica, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, BIS-(Isostearoyl/Oleoyl Isopropyl) Dimonium Methosulfate, Lactic Methylisothiazolinone, Isopropyl Alcohol, CI 42090, Ci 19140

Pamiętam jak dostałam pakę z kosmetykami od L'biotici i chwaliłam się nimi na snapchacie (@indeciseee) i Paulina powiedziała mi, że z tej maski na pewno będę zadowolona. Nie lubię zaczynać kosmetyków, kiedy inne są jeszcze w użyciu, ale jeśli chodzi o maski to strasznie długo schodzi mi ich denkowanie, co wiąże się ze znudzeniem. Mimo wszystko, stwierdziłam, że  i tak poużywam sobie tej maski przez jakiś czas i zobaczymy, czy faktycznie będę zadowolona, a potem wrócę do tej poprzedniej ;).

To jest już moja druga maska od L'biotici, kiedyś miałam wersję keratynę z jedwabiem i nawet ją polubiłam. Jako, że miałam już tę maskę wcześniej to wiedziałam jak się obsługiwać z opakowaniem (głównie chodzi mi o zamknięcie wieczka). Po pierwsze, nie lubię słoikowatych opakowań i grzebania w nich palcami, ale jakoś do tych masek mi to pasuje i już się przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie nic innego. Co prawda otwór jest niewielki, ale ja mam małe dłonie więc daję radę. Wszystko mi idealnie współgra z konsystencją i całą resztą. Naklejki i etykiety nie schodzą z opakowania, wszystko jest na miejscu cały czas, mimo leżenie w łazience. Bardzo lubię to zamknięcie. Jest trochę ciężkie do otwierania i do zamykania, ale najważniejsze jest to, że samo się nie otworzy i jest na maksa solidne. Jeśli chodzi o zamykanie to pamiętajcie, że wieczko trzeba docisnąć z obu stron.


Konsystencja jest mega, bardzo treściwa. Nie jest rzadka, a nawet trochę bardziej gęstsza niż inne maski. Mam wrażenie, że jest taka zbita i trzymająca się kupy (to ma sens?). Nie przelewa się przez palce i nie spływa z włosów, więc tutaj jest wszystko idealne. Zapach jest genialny. Nie myślałam, że mi podpasuje połączenie bambusa z avocado. W sumie sama ta nazwa i tak za wiele mi nie mówiła, miałam wrażenie, że będzie to taki nijaki zapach, ale jest bardzo przyjemny. Z kolei na włosach się niestety nie utrzymuje, a szkoda.
Ja maski nie używałam na skórę głowy, ostatnio coraz częściej prostuję włosy, więc obawiam się po prostu, że ta maska mogłaby mi za bardzo przyklepać te włosy i wyglądałabym tragicznie. Więc nie będę w stanie wypowiedzieć się na temat pobudzenia włosów do wzrostu. Używałam za to prawie na całej długości włosów, wmasowując starannie maskę w końcówki, zakładałam czepek i owijałam w ręcznik i zmywałam, jak mi się przypomniało.


Efekty na włosach są rewelacyjne. Naprawdę polubiłam się z tą maską i stała się moim zdecydowanym ulubieńcem. Włosy są cudownie nawilżone, odżywione oraz jakby pogrubione. Od kiedy używam tej maski, nie mam za bardzo problemów z rozdwojonymi czy połamanymi włosami. Co dla mnie jest niesamowite, bo i u fryzjera nie mam prawie co ścinać ;). Końce niestety są suche w dalszym ciągu, ale mniej niż zazwyczaj, więc dobry początek do walki o zdrowe i nawilżone końcówki.
Włosy też bardzo fajnie się kręcą po użyciu tej maski. Są mega delikatnie skręcone, które łatwiej ułożyć tak, jak się podoba. Włosy tez ładnie błyszczą i są bardzo delikatne w dotyku. W przypadku prostowania włosów, to nie pamiętam kiedy tak dobrze prostowało mi się włosy. Kiedyś, kiedyś trwało to ponad 40 minut, teraz po ok. 15 włosy są cudownie proste, mięciutkie w dotyku, błyszczące i idealnie sypkie.


Szczerze nie pamiętam kiedy ostatnio byłam aż tak bardzo zadowolona z jakiejkolwiek maski do włosów. Ta działa cuda na moich i nie potrzebuję nic więcej; no może poza wszystkimi kosmetykami z tej samej serii, a najbardziej ciekawi mnie odżywka bez spłukiwania, bo uwielbiam właśnie takie produkty do włosów. Maska nie jest droga, a jest niesamowicie wydajna. Ja swoja używam już dobre 2-3 miesiące i jestem może jakoś w połowie, co przy cenie ok. 17zł jest naprawdę świetnym wynikiem. Włosy mam średniej długości, więc tej maski nie idzie jakoś dużo, ale w sumie nie oszczędzam jej za bardzo, a i tak mam wrażenie, że się nie kończy. Zazwyczaj by mi to przeszkadzało, ale to jest pierwsza maska, która jeszcze mi się nie znudziła po takim czasie i wiem, że będę do niej wracać regularnie. Bardzo polecam!


37 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie wypróbujemy gdy już znudzą nam się maski Kallosa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one u mnit sie nie tylko nie znudzą ale i nie skończą;D

      Usuń
  2. Bardzo chętnie wypróbuję tą maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej wersji jeszcze nie miałam, ale bardzooo chcę ją przetestować, więc podejrzewam, że jak wszystko wykończę to się na nią skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię ich markę wprawdzie do włosów nie miałam jeszcze styczności ale np regenerujący krem do rzęs jest świetny (tańszy od L4lash :) ) myślę że przetestuje ich produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajną ma konsystencje lubię takie treściwe kosmetyki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym brakiem czasu mam dokładnie to samo... Ale cóż, trzeba się spiąć i poczekać na moment, gdy będzie można pozwolić sobie na relaks....
    Co do maski, to od lat co jakiś czas sięgam po produkty do włosów Biovax i chyba nigdy nie trafiłam na bubla. Czuję, że z tą wersją także bym się zaprzyjaźniła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już miałam po nią wyciągać rękę, gdy była na promocji w Superpharm, ale coś mnie odwiodło i teraz żałuję :( Fajna sprawa. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moje włosy tak bardzo lubią maski biovax, a tak dawno żadnej nie miałam...wszystko przez te zapasu, które staram się zużyć, ale nijak mi nie wychodzi:P

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro tak bardzo polecasz -muszę ją kupić ;-) Jeszcze nie miałam produktów z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam już kiedyś jakąś maskę z L'biotica ale niestety na moich włosach się nie sprawdziła i zrobiła mi siano na głowie :(( Dlatego mam uraz do tej marki.


    Zapraszam na kosmetyczny KONKURS na blogu Sakurakotoo! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. chętnie kupię bo teraz zostałam z jakąś kiepską maską, którą dostałam w tamtym roku na prezent

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie najlepsze są maski z kallosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również ją polubiłam, kupuję ją w saszetkach na doz.pl i zabieram często na wyjazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hejka! Chciałabym Cię zaprosić do mojego kunkursu w którym do wygrania jest pomadka i konturówka Kylie Jenner!:) *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w zapasie maski z Pilomaxu, ja wolę mniejsze opakowania, bo lubię często zmieniać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z pewnością niedługo sięgnę po nią, bo bardzo mnie zaciekawiła.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam maseczkę i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, że jesteś zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawa maska, choć po ostatniej miałam problemy z rozczesywaniem włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam :D ale na razie zapas mam mazideł do włosów

    OdpowiedzUsuń
  21. ohoho coś dla mnie ostatnio walczę z włosami. Takie suche się zrobiły, że szok. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hmm pogrubione włosy są zawsze mile widziane

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię bambus w kosmetykach, więc może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeszcze nigdy nie używałam kosmetyków tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  26. Masek i odżywek do włosów nigdy nie za wiele, więc tą również z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tej nie znam ale biowaxowe maski i odżywki bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  28. Słyszałam o nich wiele dobrego i chętnie kiedyś przetestuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam z tej serii szampon i odżywkę i też całkiem polubiłam ten komplet :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam tą maskę ;) U mnie też świetnie się sprawdza, podobnie jak wersja pomarańczowa ;) Dodatkowym plusem jest dla mnie brak protein w składzie, dzięki temu mogę ją nakładać nawet codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ooo :) moje pewnie też by się lepiej kręciły ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD