24 sierpnia 2016

Balea, fiołkowy krem do rąk


Niesamowite, jak szybko zleciały mi te wakacji, a w sumie wcale wakacjami nie były. Ciągła myśl o pracy magisterskiej, praca i pobyt w Lublinie, który zawsze kojarzył mi się tylko z powrotem na studia. Powoli miasteczko akademickie się zapełnia. Wiem, że jeszcze wcześnie, ale ludzie już chodzą oglądać wolne pokoje w moim akademiku i przygotowują się też powoli na poprawki egzaminów. A mnie to już nie tyczy, to takie dziwne haha i czuję się trochę staro. Ale na szczęście ani staro nie wyglądam, ani staro się nie zachowuję więc przestaję gderać! Pulpit mam znowu zawalony zdjęciami, które przydałoby się obrobić i w końcu wrzucić tutaj na bloga. Wczoraj wzięłam się za generalne porządki, powyrzucałam masę pierdół i przy okazji znalazłam moje pudełko wspomnień, zapraszam - facebook. Lubicie wspominać? Czy w ogóle nie jesteście sentymentalni? :)
Dzisiaj zapraszam Was na mojego ulubieńca ever i mistrza wśród kremów do rąk - Balea krem do rąk o zapachu fiołków. 


Balea
Fiołkowy krem do rąk


Cena: ok. 8,90zł
Pojemność: 100ml

Od producenta: Krem przeznaczony do codziennej pielęgnacji wrażliwej skóry rąk. Jego skład oparty jest na delikatnych składnikach i ekstraktu z fiołków, które mają właściwości regeneracyjne i kojące naskórek. krem posiada delikatną konsystencję, którą świetnie rozprowadza się na dłoniach i szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia lepkości na skórze. Dłonie po nałożeniu kremu odzyskują zdrowy wygląd, sprężystość i jedwabistą gładkość. Do jego zalet należy głównie skuteczność, ale również zapach, który jest aromatyczny i długo utrzymuje się na skórze. 
produkt przebadany jest dermatologicznie i polecany przez ekspertów. 
Edycja limitowana.

Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Stearate, Butylene Glycol, Caprylic/Caoruc Triglyceride, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Pentaerythrityl Distearate, Panthenol, Prunus Armeniaca (Apricot) kernel Oil, Niacinamide, Caprylyl Glycol, Sodium Hydroxide, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Phenoxyethanol, Parfum, Xanthan Gum, tetrasodium Dicarboxymethyl Glutamate, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, benzyl Salicylate, Geraniol, linalool, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone.

Jeśli chodzi o kremy do rąk, to wiecie, że jestem cienka w regularnym ich stosowaniu. Przeszkadza mi to, że większość z nich pozostawia po sobie film na dłoniach i muszę czekać aż się wchłonie, bo inaczej wypaćkam wszystko dookoła. Dlatego ciężko jest mi dbać o dłonie, bo nie potrafię niestety nic nie robić. Nie umiem nawet siedzieć i oglądać filmów w spokoju, zawsze w trakcie muszę coś robić, np.: sprzątać, pisać posty, rozwiązywać krzyżówki albo cokolwiek haha. Nie umiem robić tylko jednej rzeczy w danym momencie dlatego kremy do rąk były dla mnie lekkim 'udupieniem'. No, ale kiedy już znalazłam swój idealny krem do rąk, to okazało się, że pochodzi on z edycji limitowanej...


Krem znajduje się w mega ładnym i dziewczęcym opakowaniu; fiolet, wieża Eiffla, kwiaty, takie opakowania, na których sporo się dzieję bardzo lubię! Tubka jest mała, ale dzięki temu bardzo poręczna i mieści się nawet w tych mniejszych torebkach, a jeśli możemy go mieć ciągle przy sobie to wspaniale! Napisy są po niemiecku i jeszcze jakiemuś, ale jak ktoś nie zna tych języków to też nic nie szkodzi, bo w końcu to tylko (albo aż) krem do rąk, więc większej filozofii w stosowaniu tutaj nie ma. Zamknięcie jest bardzo solidne, przez cały czas użytkowania nic złego się z nim nie działo, sam z siebie się nie otwierał ani nie poluzował, a przyznam szczerze, że nie wygląda na aż tak trwałe.


Konsystencja to jest coś, za co głównie pokochałam ten krem. Nie była rzadka, taka nawet trochę gęstawa, ale mega delikatna, lekka i puszysta. Jest też niesamowicie chłodna i nie staje się cieplejsza pod wpływem rąk. Ale bardzo fajne to odświeża dłonie i daje im lekką ulgę. Poza tym, ten krem wchłania się już w trakcie smarowania. 1 minuta i już można przejść do działania i robienia tego, co się robiło, co dla mniej jest jego największą zaletą! A zapach jest cudowny. Zdarzało mi się smarować dłonie tylko po to, żeby się nawąchać haha. mega słodki, ale i pięknie kwiatowy zapach. Utrzymuje się dosyć długo, co już w ogóle cieszy maksymalnie, że zapach zostaje, a sam krem się wchłania.


Działanie jest tak samo rewelacyjne, jak wszystkie jego właściwości. Cudownie nawilża i odżywia dłonie, zimą czy latem, przy każdej pogodzie i temperaturze radzi sobie świetnie. Nie jest to efekt doraźny, a długotrwały. Co prawda ciężko jest nie smarować rąk tym kremem, bo on uzależnia, ale jak już się zdarzy jakaś przerwa to nic się nie dzieje. Dłonie i tak będą w bardzo dobrym stanie.  


Ja jestem na maksa zadowolona z tego kremu, co zresztą po moich zachwytach Was już nie dziwi haha. Wchłania się szybko, pachnie idealnie, a dłonie są cudownie nawilżone i odżywione. Czego chcieć więcej? Jeeego! Niestety edycja limitowana, którą już chyba dosyć ciężko dostać, ale jeśli ktoś coś wie to dajcie mi znać, gdzie mogę go znaleźć ;D. Ale nie ma tego złego, bo dzięki koleżance będę miała okazję wypróbować inny krem tej marki, który mam nadzieję będzie jego godnym zastępcą ;).


47 komentarzy:

  1. chcę bardzo, potrzebuję kremu do rąk, lubię tę firmę i takie zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapach z pewnością cudowny, lubię takie konsystencje więc pewnie też bym była z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosuję kremów do rąk, chociaż zimą czasem jestem do tego zmuszona ponieważ skóra ogólnie szybciej się przesusza :P Poza tym zapach fiołków brzmi zachęcająco :D

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kosmetyki Balea. Jak mam okazję zawsze sobie coś przywiozę z drogerii DM. Na ten krem się jeszcze nie natknęłam. Uwielbiam fiołki, ten zapach jest piękny, a używać tak pachnący kremik to sama przyjemność! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasze wakacje jeszcze trochę potrwają ale oddech uczelni czujemy już na karku :P
    Krem ciekawi nas bardzo pod względem zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię oglądać stare fotografie z poprzednich lat więc śmiało mogę powiedzieć - jestem sentymentalna ;) Krem kupiłabym już dla samego opakowania hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się ;) ładnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło było go poznać, szkoda, że pochodzi z edycji limitowanej, ponieważ czasami robię zakupy Balea i chętnie bym go wtedy wrzuciła do koszyka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że się sprawdził :) Szkoda, że z edycji limitowanej :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby krem szybko się wchłaniał. Duży plus :) Szkoda, że nie mam dostępu do Balea ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. balea ma fajne kosmetyki, miałam kiedyś jeden krem do rąk

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, opakowanie mnie urzekło! ♥ Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Balea od zawsze mnie nurtuje, szkoda że nie mam do niej dojścia :(

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja tak daaaawno już nie byłam w DMie :(

    OdpowiedzUsuń
  16. jak słysze coś o zapachu fiołków to chcę;D

    OdpowiedzUsuń
  17. ich kosmetyki bardzo mnie kuszą szkoda że są tak kiepsko dostępne bo preferuje tylko produkty "namacalne" jakoś nie przepadam za zakupami online a niestety u nas w pl nigdzie ich nie ma :( przynajmniej ja się jeszcze nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń
  18. mnie też by się spodobał, kiedyś miałam już jedne krem do rąk z balea , ale to były odległe czasy więc nawet już go nie pamiętam, też wakacji prawdziwych nie miałam, jestem przemęczona pracą.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam okazji go jeszcze używać.

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie używałam produktów Balea, jednak bardzo chciałabym to zmienić :) kremów do rąk bardzo lubię używać i zwykle mam ich sporo :D Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już dawno nie kupowałam kosmetyków Balea, muszę to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz widzę, ale z chęcią przetestuję (akurat szukam teraz czegoś do rąk, bo ostatnio strasznie mi się wysuszyły).

    https://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. ależ bym chciała mieć taki pachnący kremik ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, ze to edycja limitowana, ale może gdzieś go jednak znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Balea często kusi, a później jak się okazuje to limitki i jest płacz :(

    OdpowiedzUsuń
  26. tak go pięknie opisałas, że chcę go mięc. Tylko limitka- why?! :( mi tez zleciały wakacje i tak samo ich nie miałam, jeszcze niby miesiąc, ale to będzie tylko pyk i po wszystkim. Ja jak sprzątam to znjaduje milion rzeczzy, zwłaszcza w domu w swoim pokoju i zaraz przeglądam, myślę i mija pół dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. jeśli szybko się wchłania to coś dla mnie! :)

    by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię wspominać. Czasem żałuję, że zdjęcia się potraciły :( Kurcze. Ty już piszesz pracę magisterską, a ja się przejmuję dopiero drugim rokiem :D no i mam nadzieję, że poprawek nie będę musiała zdawać i wszystko pójdzie tak ładnie jak w tym roku. Może się mylę? XD kremik sobie muszę sprawić. Te fiołki mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię kosmetyki Balea, więc gdy przy okazji będę miała możliwość kupić coś nowego, zakręcę się obok tego kremu :) Jak na razie moim hitem jest L'Occitane :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Opakowanie ma fajne, szkoda, że balea jest słabo dostępna w PL :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo chętnie go wypróbuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z chęcią sprawdziłabym zapach tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne opakowanie! A zapach fiołków uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale bym chciała go powąchać! Lubię fiołki, a kosmetyki Balea tak ładnie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  35. lubię te firmę. Zapach długo utrzymuje się na mojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Coś czuję, że ja też byłabym zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. wlasnie skonczyl mi sie krem do rak,moze kupie wlasnie ten!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety już go nigdzie nie ma :< przynajmniej ja nie moge znaleźć

      Usuń
  38. uwielbiam tego typu zapachy <3

    Pozdrawiam,
    ANRU

    OdpowiedzUsuń
  39. pewnie by mi się spodobał! ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. ładny design. :)
    Muszę zrobić zapasy.;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD