31 maja 2016

Venus Sorbet
nawilżający do ciała


Ogarniacie, że jutro już czerwiec? Masakra, chyba żaden inny rok nie mijał mi tak szybko, jak ten. No, ale... nie ma co się zastanawiać nad tym, bo mimo wszystko jest dobrze, Mam nowego współlokatora, którym jest mój narzeczony i bardzo mi się to podoba ;). Życzcie nam powodzenia, bo na pewno się przyda. No i tyle nowości chyba w moim życiu. Mam dobry czas na nowe kosmetyki, które wpadają w moje ręce, jeżeli jesteście ciekawi to zapraszam na fejsa oraz snapa (indeciseee), gdzie pokazuję to i owo w szczegółach ;).
A dziś zapraszam Was na sorbet (!) nawilżający do ciała ;)


Venus Sorbet
Nawilżający do ciała


Cena: ok. 11zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Skoncentrowana dawka składników aktywnych dociera do głębszych warstw naskórka, dzięki czemu nawilżający sorbet do pielęgnacji skóry z rozstępami skutecznie zapobiega powstawaniu niedoskonałości i koryguje istniejące rozstępy. Zawarty w kosmetyku kolagen zwiększa elastyczność, jędrność i sprężystość skóry. Drugi składnik aktywny kosmetyku – oligoelementy wykazują działanie przeciwzapalne, chroniąc strukturę skóry przed powstawaniem mikrouszkodzeń. Sorbet jest niezwykle wydajny w stosowaniu, długotrwale nawilża oraz regeneruje naskórek. Lekka, przyjemna konsystencja ułatwia masaż skóry i zapewnia wygodę aplikacji.
*koryguje rozstępy *zapobiega powstawaniu nowych *poprawia elastyczność, jędrność i sprężystość skóry *regeneruje i wygładza nierówności *zapewnia długotrwałe nawilżenie *lekka, przyjemna konsystencja i orzeźwiający zapach owoców

Sposób użycia: Niewielką ilość sorbetu nanieść na skórę z rozstępami (brzuch, uda,m pośladki) i delikatnie wmasować kolistymi ruchami. Dla wzmocnienia efektu działania masować miejsca zmienione parę minut. Do użytku zewnętrznego.

Skład: Aqua, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Carbomer, Soluble Collagen, Maris Limus Extract, Ethylhexylglycerin, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Potassium Sorbate, Trisodium Edta, Biotin, Cl 42090, Cl 19140.

Produkt, wydawać by się mogło, jest idealny na teraz, nie dość, że nazwa kusi (tym bardziej w te upały) to jeszcze balsam walczący z rozstępami jest dosyć przydatny. Bardzo podobają mi się wszystkie te opakowanie, które możemy dostać w Venus. Praktycznie wszystkie są rzucające się w oczy na tyle, że ja nie jestem w stanie oderwać od nich wzroku. Świetna kolorystyka, jak i szata graficzna bardzo, ale to bardzo meega.



Sorbet od Venus to po prostu glut. Konsystencja jest okropna i glutowata, która na początek za bardzo nie kusi, żeby się tym posmarować. Na szczęście zapach jest na plus, świeży, lekko owocowy, który bardzo mi odpowiada. Konsystencja, mimo swojej glutowatości, dobrze się rozsmarowuje. Aczkolwiek wchłania się niesamowicie długo. Skóra po użyciu jest lekko wygładzona i nawilżona, ale efekt nie utrzymuje się jakoś bardzo. Poza tym, produkt nie redukuje rozstępów, ale zapobiega powstawaniu nowym, a to i tak nieźle.


Sorbet nawilżający do ciała to taki typowy zwyklaczek, który obiecuje, obiecuje i obiecuje, a tak naprawdę jest to zwykły balsam do ciała. Jest tani, więc jak ktoś chce wypróbować, proszę bardzo, może akurat komuś ta konsystencja się spodoba, a jak nie to za duża strata pieniędzy to nie będzie ;). Aczkolwiek mimo cudownego opakowania, na które ja bym mogła patrzeć całymi dniami, nie skusze się na niego ponownie :).


33 komentarze:

  1. sorbet fajnie brzmi:) aż nabrałam ochoty na jakiegoś loda;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, skład wg mnie słabiusieńki. Dobrze, że krótki, ale za wiele dobrego w sobie nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opakowanie bardzo ładne i zachęcające, szkoda że za bardzo się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie przyciąga mnie do siebie ten produkt ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Konsystencja i efekt jakoś zbytnio do mnie nie przemawiają :'(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam od jakiegoś czasu kremu do biustu od Palmer's i zauważyłam zmniejszenie się rozstępów, więc być może bajki o ich likwidacji nie są do końca bajkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "sorbet" brzmi apetycznie, szkoda, że przeciętniak :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sorbet brzmi smakowicie ale glut odstrasza :). Chyba podizękuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię takich glutowatych konsystencji :( ogromny minus również za czas wchłaniania ;( plus za zapobieganie powstawaniu nowych rozstępów :) ale jednak się na niego nie skusze :) lepiej dołożyć trochę pieniędzy i kupić coś bardziej porządnego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh, ja całkowicie wzbraniam się przed tym czerwcem :) Zbliża się termin oddania pracy licencjackiej, a to bardzo, bardzo zły pomysł :D

    A tak konsystencja raczej nie przypadłaby mi do gustu :) Ostatnio zastosowałam minimalizm w pielęgnacji ciała i sięgam wymiennie po Dove i Vaseline.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiepsko że tak wolno się wchłania ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię glutowatych produktow... :D pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie wygląda bardzo fajnie, ale faktycznie to taki raczej zwyklak i nie kusi mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowanie i ta nazwa sorbet pewnie by mnie skusiły, ale glutowi mówię jednak nie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam jeszcze napisać powodzenia w wspólnym mieszkaniu ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam podobny produkt tej firmy, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wolę ciut dopłacić i mieć satysfakcję z używania kosmetyku :) dlatego warto czytać recenzje przed zakupem:)

    OdpowiedzUsuń
  18. No i super, że piszesz, że to nie żaden hit, tylko przeciętniak. Opakowanie ma zachęcające, no i ta nazwa "sorbet". Dobrze mi się kojarzy, pewnie bym się normalnie może i skusiła :) Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odstraszyłaś tym glutem na dobre:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak się długo wchłania, to nie dla mnie - nie mam za grosz cierpliwości :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pewnie wspomagająco z innymi, cięższymi kosmetykami, naprawdę pomoże na rozstępy. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiadomo, że stare rozstępy nie znikną. Często jest tak, że producent obiecuje wiele, a okazuje się zwykłym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tego produktu, miałam od nich jeden produkt i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Skoro jest tani to na pewno wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja miałam różowy, wyszczuplający i choć kleił się niemiłosiernie do skóry a potem do wszystkiego co na skórze, to bardzo go lubiłam, bo miał dużą dawkę kapsaicyny i fajnie rozgrzewał, jak maść końska :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zbyt dużo balsamów czeka u nie w kolejce na użycie. Nie rozglądam się na razie za innymi.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD