27 maja 2016

Soraya, Kolegan Elastyna
Mleczko do demakijażu


Znowu to samo.. ledwo przyjechałam do domu i nie mam czasu na to żeby siąść do komputera... Nawet teraz.. ledwo co zaczęłam pisać, a w między czasie musiałam iść od sklepu, ogarnąć pranie i trochę posprzątać haha. Nie wiem, jak to jest, ale zawsze jak jestem w domu to prawie nie włączam laptopa i to jest tak cudownie inne, bo w Lublinie jest całkowicie na odwrót.. ;) Najważniejsze, że pogoda jest cudowna i można z tego skorzystać ;). Także wypad na zewnątrz i na spacer, grilla, cokolwiek byleby na zewnątrz! :)
Dzisiaj mam dla as krótką recenzję mleczka do demakijażu, bo nie ma za bardzo się nad czym rozwodzić.

Soraya, Kolagen Elastyna
Mleczko do demakijażu


Cena: ok. 10zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Mleczko do demakijażu Kolagen + Elastyna dokładnie oczyszcza skórę z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Zawiera najwyższej jakości składniki odżywcze - Kolagen i Elastynę pochodzenia morskiego, czystą Witaminę E i aktywną Witaminę A, które zapewniają optymalną pielęgnację cert dojrzałej. pozostawia skórę odświeżoną i odpowiednio nawilżoną.
Rezultat: dokładnie oczyszczona i odświeżona skóra.

Sposób użycia: Codziennie rano i wieczorem nanieś niewielką ilość mleczka na płatek kosmetyczny, przetrzyj nim twarz, szyję i dekolt.

Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Ethylhexyl Stearate, Cetyl Alcohol, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Propylene Glycol, Soluble Collagen, Hydrolyzed Elastin, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine, Carbomer, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Butylpheryl Methylpropional, Citronellol, Hydroxycitronellal, Hydroxylsohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool.

Nie będę się powtarzać, że mleczek nie lubię, ani, że zostawiają u mnie zawsze strasznie tłusty film na twarzy, którego nie znoszę i ogólnie nie ma nic związanego z mleczkami, co może mi się podobać poza zapachem haha. Chyba potrzebuję jakiegoś cudu, żeby się przekonać do tego rodzaju kosmetyku ;).


Opakowanie już się zmieniło. Z tego, co widziałam w internecie to opakowanie, które ja mam jest drugim, a na stronie Soraya jest już trzecie. Chyba, że to całkiem inny kosmetyk, ale nie wydaje mi się ;). Mimo wszystko, buteleczka jest dosyć poręczna i wygodna, całkiem ładna. Na opakowaniu znajdują się wszystkie najważniejsze informacje, które się nie ścierają.


Konsystencja zwykła, jak na mleczka przystało i tak samo zapach, ładny, perfumowany, ale dosyć delikatny. Jeżeli chodzi o działanie to było tragiczne. Mleczko rozmazywało cały makijaż i mega ciężko zmywało cokolwiek. Poza tym mam wrażenie, że jest jakieś tępe i tylko sobie jest na twarzy, nic więcej. I ta parafina na drugim miejscu w składzie... Masakra.


30 komentarzy:

  1. Nie przepadam za mleczkami. A parafina tym bardziej skreśla ten produkt...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mleczek do demakijażu nie cierpię. Moja skóra (ani wrażliwe okolice oczu) ich nie znoszą. Dlatego nie używam i nic chyba mnie do nich nie przekona. Ale mam wiele koleżanek, które je sobie chwalą. Dla każdego coś innego ;) Pozdrowionka! Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę mleczek do demakijażu ;-) Serio! Wszyskie były dla mnie tragiczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Też nie lubię mleczek, do zmywania makijażu tylko płyn micelarny ;)
    www.czterydni.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie podzielam Twoją opinię jeśli chodzi o mleczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdziło :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nienawidzę mleczek :D podobnie jak ty... chyba bym wolała nie wiem wziąć z kuchni olej rzepakowy i nim zmywać makijaż niż jakimkolwiek mleczkiem :P Też nie umiem się do nich przekonać zawsze mi się wydaje że nie tylko nie zmywają makijażu ale mnie oblepiają :P przetestowałam chyba z 10 różnych mleczek i nigdy żaden mnie nie zadowolił dodatkowo wydawało mi się że zapychają. W drogeriach je omijam :)
    Ale za to kocham wszelakie pianki i płyny micelarne :)

    zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście nie korzystałam i raczej nie skorzystam, wolę bardziej naturalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a co do Malty, nic nie było ogarnięte przed przylotem :D przyjechaliśmy totalnie w ciemno. przez pierwsze 3 dni siedzieliśmy na couchu, znaleźliśmy mieszkanie przez grupę na fejsie.. praca w knajpie się znalazła nawet bez cv: wchodzisz, przedstawiasz się, pytasz, czy szukają pracowników (szukają, bo jest sezon), opowiadasz o sobie, dostajesz pracę xD szalona historia, ale wszystko zadziałało!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię mleczek do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jakoś nie widzę nic dobrego w mleczkach do demakijażu. Zdecydowanie wolę micele. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skład mi się nie podoba, sztuczny, no i ta parafina... :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również nie przepadam za mleczkami do demakijażu;)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja z kolei do demakijażu wolę płyn micelarny, mleczka nigdy nie stosowałam;p

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jakoś nie bardzo lubię mleczka do demakijażu. Zwykle sięgam po płyny micelarne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety z mleczkami do demakijażu mi nie po drodze. Nienawidzę :D wolę micele, żele, a nawet olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie cierpię mleczek do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś, dawno temu miałam to mleczko i krem na dzień do kompletu. Katastrofa i masakra to mało powiedziane, więc nie dziwi mnie Twoja opinia :) Mleczek unikam z powodzeniem odkąd odkryłam micele i nie planuję powrotu, choć czasem zdradzam micele z olejkami, ale bez parafiny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mleczka do demakijażu to największe zło, omijam je szerokim łukiem i bardzo się muszę zmuszać do zużycia, jeśli jakimś cudem mam takie w posiadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja w ogóle nie lubie mleczek więc ich unikam;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie lubie mleczek więc ich unikam;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też nie lubię mleczek, za to olejek do demakijażu z Sephory pokochałam - makijaż z oczu mi zmywa za jednym zamachem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Domki wypoczynkowe 'Kabel' Zakopane <3 polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. uuuu lipne mleczko :/ A wydawałoby się, że mleczko to po prostu mleczko i trudno je skopać :D

    OdpowiedzUsuń
  25. również nie lubię mleczek, czasem używam jak mi ktoś jakieś podsunie, ale zawsze wtedy chcę by jak najszybciej się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zupełnie nie dla mnie, wolę płyny micelarne lub dwufazowe- bo używam wodoodpornych tuszy. to mleczko by mi tylko humor popsuło

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś to mleczko, ale dość dawno. Tonik z tej serii też. Były ok, przeciętniaczki :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD