16 stycznia 2016

#2 Pomysł na prezent
Najsłodziej z Candy Factory


Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kolejny pomysł na prezent (wow, drugi już, wowowow). Powoli zbliżają się Walentynki, więc myślę, że moja propozycja może być naprawdę fajną opcją właśnie na ten dzień, ale musimy liczyć się z tym, i od razu o tym mówię, że jest to jeden z kosztowniejszych prezentów i niekoniecznie nadaje się dla każdego. Szczerze wydaje mi się, że jakbym miała jakiś prezent do wyboru to ten nie byłby pierwszym wyborem i wolałabym, coś innego, ale jak są tu jacyś koneserzy słodyczy lub znacie kogoś takiego - to to będzie dla Was ;).

Czy znajdzie się tu ktokolwiek, kto nie lubi słodyczy? Bo ja szczerze nie znam takiej osoby, sama jestem ogromnym łasuchem, czego na szczęście nie widać po mnie aż tak bardzo (mam nadzieję, że nie powiedziałam tego w złą godzinę xd). Aczkolwiek już usłyszałam kiedyś od przyjaciółki, że za każdym razem, jak jesteśmy w sklepie to kupuję dużo słodyczy i chyba sporo ich jem. haha nic nie poradzę :3. Ale nie o tym mowa, nie ma się co przejmować, kiedy słodycze dają nam tyle szczęścia ;).



Candy Factory prowadzi coś w rodzaju box'ów, które wszystkie dobrze znamy (dokładnie takie, jak te kosmetyczne), więc co miesiąc możemy rozkoszować się nową dawką słodyczy, a przyznam szczerze, że nie znam około połowy tych marek, które możemy znaleźć w pudełku.. Wszystkie marki możecie znaleźć na TEJ STRONIE :). Z chęcią wypróbowałabym wszystkie możliwe, wiadomo ;).

Z tego, co wiem to pudełko jest raczej niespodzianką (pytałam firmy, ale mi nie odpisali..hehe), więc o zawartości dowiadujemy się najprawdopodobniej dopiero w dniu przesyłki przy otwarciu. Nie wiem też ile słodyczy znajduje się w jednym pudełku. Z jednej strony to fajnie, bo każda niespodzianka ma w sobie jakiś urok, ale z drugiej strony wiadomo, że nie lubimy wszystkiego i może zdarzyć się tak, że pudełko będzie całkowicie nietrafione. Tym bardziej, że jest drogie. Nie oszukujmy się, 80zł za pudełko słodyczy to cena mega wysoka i chyba aż za wysoka, jak na niespodziankę. Pozwoliłabym sobie na takie coś chyba tylko jakbym wygrała w totka, ale jako prezent - nie pogardziłabym.

Ale zobaczcie sami pudełko, którym ja mogę się rozkoszować. Poza tym ten cudowny truskawkowy papier <3, który sobie zatrzymałam i jeszcze się zastanawiam co z tym zrobię :3.e. Zresztą dobra porcja słodyczy przyda się każdemu, nawet jeśli nie jemy ich za dużo, to dobrze jest mieć coś w razie w :). Jak na razie ich nie ruszam, czekają na ciężkie czasy sesji (powiedzmy :)).





Pudełko może Wam też posłużyć jako inspiracja to stworzenia własnego pudełka, wypakowania najlepszymi słodyczami ever i podarowaniu komuś, kto je uwielbia ;). Moje wymarzone pudełko zawierałoby dużo zwykłych ciasteczek oreo, nimm2, czekolady wszelkiego rodzaju i dużo batonów bajecznych haha. A Wasze?


49 komentarzy:

  1. To idealne pudełko dla mnie, jak już przestanę być na diecie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności zgodzę się, ale czasami nie warto czytać składów bo się odechciewa jeść:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeny nie mogę na to patrzeć ;) jestem okropnym łasuchem i niestety co by w nim nie było to zaraz by znikło ...
    Dla mnie były to fajny prezent :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za porady :) siostra kupila sobie lampę do hybrydy i chcialaby na kims wyprobowac, to moze bym sie skusiła ;) co do boxa - oj, 80 zł to rzeczywiscie trochę dużo :( jak napisalas "truskawkowy papier" pomyslalam, ze jadalny, a potem zobaczylam zdjecia :D mój wymarzony to hm... pełno masła orzechowego, chałwy i batonów, ale takich zdrowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mniammm, jak ja uwielbiam słodycze

    OdpowiedzUsuń
  6. pomysł fajny, ale trochę drogawy

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu, ja chciałabym zjeść to wszystko, niezależnie od składów. <3 I tak kiedyś umrę. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. o jeju ! czemu jestem na diecie ;p
    pysznie ;*
    http://twinstyl.blogspot.com/2016/01/nowosci-biedronka-pepco-i-chinczyk.html

    OdpowiedzUsuń
  9. to pudełko chyba jest jakieś wyjątkowe, a przynajmniej tych słodyczy nie spotyka się na co dzień w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze faktycznie już niedługo walentynki! Bardzo fajny pomysł na prezent! Miłego dnia! Obserwujemy?

    Komentarz u mnie = Komentarz u Ciebie
    http://bieganiejestspoko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł bardzo fajny, cena trochę wysoka.Z chęcią bym zamówiła, ale obawiał się nic z tych rzeczy nie będę mogła zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe produkty, ale 80zł..drogo. Więc ja bym sie an to nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  13. jej, ja uwielbiam i chętnie bym sobie zamówiła, ale wartość tych słodyczy nie dorównuje kwocie którą zapłaciłaś...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny pomysł na prezent :)
    Mój na pewno by się ucieszył z boxa pełnego słodkości.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko same wspaniałości, ja niestety staram się ostatnio unikać słodyczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie czytam składu słodyczy tylko rozkoszuje nimi podniebienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem zbyt wybredna, nawet jeśli chodzi o słodycze (np. nie lubię karmelu). Nie kupiłabym takich pudełek w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  18. 80 zł za ilość słodyczy, którą widzimy na zdjęciu? Z chęcią spróbowało by się nowości ale mimo wszystko uważam, że nie warto zamawiać takich pudełek.

    OdpowiedzUsuń
  19. Skusiłabym się na takie pudełko :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi do szczęścia wystarczy Oreo:D

    OdpowiedzUsuń
  21. O rany my poprosimy takie pudełko x2!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. nie kuś! ja do sesji tez mam słodkiego nie jeść, ale coś czuję, że za tydzień w ruch pójdzie gorzka czekolada :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Same dobroci! A taki prezent - super sprawa :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. zjadłabym wszystkie te słodkości z wielką chęcią <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama chcialabym dostac taki prezent ; )

    http://dominikazolynska.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie pogardzilabym takim prezentem, choć moje pudełko mogłoby się składać z samych czekolad :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Odchudzam się haha. Żartuję, ogólnie staram się jednak ograniczać słodycze więc wiesz, ale gdybym dostała takie słodkie pudełeczko chętnie bym przygarnęła :D

    Kiedyś też myślałam, że u mnie nic nie ma i nic się nie dzieje i w ogóle nudno jest :D Trzeba jednak wiedzieć jak się zakręcić i jak szukać haha

    OdpowiedzUsuń
  28. Oo ciekawe pudeleczko słodkości :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój mąż racej wybrałby mięsne pudełko na Walentynki ;)

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    Brzydki Ptak

    OdpowiedzUsuń
  30. to się zawsze sprawdza! ja często kupuję ładne pudełko i wrzucam do niego mnóstwo słodkości, a obdarowana nim osoba zawsze jest szczęśliwa :D

    OdpowiedzUsuń
  31. a zapiski co do przeprowadzki prowadzę sobie w kalendarzu :< a urodziny już miałam, za późno na prezenteł! :<

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj, u mnie zawartość takiego pudełka szybko by zniknęła ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja na diecie a tu takie rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jeszcze prawie wszystkie produkty mam, ale powoli pomniejsza się zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD