04 lutego 2015

Vipera Top Coat
szybkoschnący


Ferie, wolne i po prostu spędzanie czasu w domu. Uwielbiam i nie ma nic lepszego :). Muszę się nacieszyć moim i spędzić z nim najwięcej czasu, jak się, ponieważ czeka nas długo rozłąka ;<. Ale damy radę ;). Jutro jadę do Rzeszowa na ostatnie wyprzedaże i mam nadzieję, że uda mi się upolować coś rewelacyjnego. Jeśli widzieliście gdzieś coś naprawdę fajnego piszcie w komentarzach, obiecuję, że jutro to sprawdzę ;D. Poza tym jest dobrze. Jak trwa rok akademicki mam więcej do opowiadania, a tak to wszystko jest idealnie, więc nie mam na co narzekać, a na siłę nie będę ;D.
Zapraszam Was na recenzję produktu do paznokci ;)!

Vipera Top Coat
szybkoschnący



Cena: 9,49zł
Pojemność: 10ml

Od producenta: Przejrzysty, wzmocniony akrylem, sprawnie schnąc, przedłuża trwałość lakieru i utrwala jego kolor. Tworzy warstwę, która chroni przed odpryskiwaniem i ścieraniem się lakieru oraz utrzymuje świeży kolor z połyskiem. Kiedy kolor lakieru z czasem matowieje, dokładamy kolejną warstwę Top Coat.
  • wzmacnia blask paznokci i lakieru
  • utwardza lakierowaną powierzchnię
  • przedłuża urodę lakieru
  • nadaje płytkom paznokci zadbany wygląd i szklisty połysk
  • nabłyszczając, dba o kondycję paznokci
Przeznaczona dla paznokci: pomalowanych i zmatowionych.
Stosowanie: utwardzacz stosujemy, jako atrakcyjne wykończenie naszego manicure.

Skład: Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Cellulose Acetate Butyrate, Sucrose Acetate Isobutyrate, Phthalic Anhydride/ Trimellitic Anhydride/ Glycos Copolymer, Comphor


Top Coat używałam już dawno, dawno temu, ale nigdy nie było mi po drodze z recenzją, a myślę, że jest wart uwagi między innymi dlatego, że jest to po prostu bubel. Nie wykończyłam go do końca, bo już po prostu nie dałam rady, a całe szczęście zgęstniał tak, że nic się nie da nim zrobić (no chyba, że coś skleić). Co prawda jest to mój pierwszy TopCoat i nie do końca wiedziałam, czego mogłabym się spodziewać i czego wymagać. Ale recenzja chyba będzie dosyć krótka ;D.

Buteleczka jest jaka jest. Według mnie jest taka zwykła, wzroku nie przyciąga, też nie odstrasza, ale jakoś za bardzo mi się nie podoba. Na buteleczce mamy wszystkie informacje, nawet skład, co jest według mnie bardzo okej, a niestety rzadkie. Pędzelek jest w porządku, odpowiednia długość, całkiem wygodnie się nim maluje, jest trochę cienki, ale mi to w ogóle nie przeszkadza. Zapach jest bardzo ostry i intensywny, więc używanie nie było przyjemnie.


Jeśli chodzi o działanie to jedyne, co mógł mi zaoferować to na pewno ładny połysk, błyszczenie, dzięki czemu paznokcie wyglądały ładnie, ale tylko przez chwilę. Pierwsze co zauważyłam to top coat zmieniał kolor większości lakierów. Poważnie! Nagle niebieski stawał się jakimś zielonawym, czerwonym jakimś takim bladym odcieniem. Poza tym jako top coat się nie nadaje. Nie przedłużał 'urody' lakieru, a nawet przyspieszał odpryskiwanie. Poza tym baaardzo długo wysychał. Serio. Zdarzało się nawet, że jak używałam go po południu i kładłam się późno w nocy, to rano i tak miałam odciśniętą pościel na paznokciach. Serio, ten top coat - według mnie pomyłka.

Okej wydajny może i jest, pojemność też w porządku, ale za tak znikome działanie to ja bym nie dała ani złotówki. Co prawda na wizażu ma jakieś tam pozytywne opinie, ale więcej jest tych negatywnych.


Ktoś z Was miał? Albo macie do polecenia jakiś naprawdę fajny top coat? :)


32 komentarze:

  1. nie miałam jeszcze go okazji mieć :) fajna recenzja, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda,że się nie sprawdził, bo już byłabym nim zaintersowana;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako top coatu używam bezbarwnego lakieru do paznokci, bo jakoś te wszystkie inne top coaty w ogóle do mnie nie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Porażka, na pewno go nie kupię. Ja teraz mam top coat z Revlonu to jest chyba ColorStay i nieźle sobie radzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To dziwne że zmienia kolor lakierów, mówię mu NIE :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słabo! Od topu jednak oczekuję żeby przedłużał "życie" lakieru na pazurkach, a jak tego nie robi i jeszcze ma takie wady to niewarto:)

    OdpowiedzUsuń
  7. za znikome działanie serdecznie dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie uzywam takich produktów bo jestem za leniwa :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej a myślałam, że lepiej wypadnie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja emalię podkładową używam obowiązkowo, ale zwykle utwardzacza już nie kładę, bo ja za dużo tych warstw, to potem szybko odpryskuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. O a już myślałam że sobie go sprawię :))

    OdpowiedzUsuń
  12. jak dla mnie to kosmetyk nieobowiązkowy;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj szkoda, że sie nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. szkoda, że okazał się beznadziejny. ...

    OdpowiedzUsuń
  15. masz cudownego bloga ♥
    Jestem u Ciebie chyba po raz pierwszy prawda? Ale na pewno nie ostatni :)
    zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak zmienia kolor lakierów to chyba średnio... chociaż może się sprawdzi u kogoś, kto lubi niespodzianki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze nie miałam okazji wypróbować, ale na pewno to zrobię!

    OdpowiedzUsuń
  18. nie próbowałam, ale z chęcią to zrobię! hm,jestem ciekawa jak u mnie wypadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pozytywny post :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie :) onedecentsteptohappiness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś miałam, ale coś mi się w nim nie podobało i poleciał do śmietnika :D

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam go chyba kiedyś. Wygląda mi znajomo.

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja go jeszcze nie miałam - ale kupię :]

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie używałam lakierów typu Top Coat. To fatalnie jeżeli zmienia kolory lakierów po nałożeniu ;|

    OdpowiedzUsuń
  24. Odechcialo mi się go kupić. Nie wiedziałam, że moze zmieniać kolor lakieru *0*

    OdpowiedzUsuń
  25. Tego top coatu nie używałam i raczej się nie skuszę. Bardzo polecam Seche Vite, jest świetny ;) Co prawda, podobno szybko gęstnieje, ale od czego są rozcieńczacze? :D Poza tym, można kupić go w małych buteleczkach. Mam też Insta-Dri, ale wydaje mi się słabszy niż Seche.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie lubię tego typu lakierów :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD