12 grudnia 2014

Shinybox Grudzień 2014r.
Mówimy STOP nietrafionym prezentom


Do końca konkursu, który właśnie trwa na moim blogu pozostało jeszcze tylko 4 dni, więc spieszcie, bierzcie udział, bo do wygrania jest wybrany przez siebie Shinybox ;). Jeżeli ktoś przegapił, to bardzo serdecznie zapraszam do TEJ NOTKI :). A dzisiaj chciałabym Wam pokazać ostatnie moje  i ostatnie w tym roku pudełeczko - grudniowe. Dzisiaj zapraszam na prezentację pudełka, którego nie mogłam się doczekać.

Między innymi dlatego, że mogłam mieć do czynienia z kurierem, na którego ostatnio się lekko zdenerwowałam. Tym razem o dziwo kurier dotarł do moich drzwi ;), więc zwrócenie uwagi w końcu poskutkowało ;).Byłam też mega ciekawa, jak Shinybox świętuje Święta i w sumie chyba wybrałam sobie najlepsze pudełeczko na zakończenie subskrypcji. Bo zdecydowanie zawartość jest genialna!



I co myślicie? Bo według mnie wszystkie kosmetyki są świetne. Część jest po prostu przydatna, a druga część aż kusi żeby już zacząć używać ;). Całe pudełko pachniało imbirem i cynamonem (przez mydełko) i tak fajnie się wyciągało po kolei każdy kosmetyk :). Całe pudełko jest w odcieniach czerwieni, natomiast wewnątrz mamy cudowną kolorową elfiastą kratkę, którą wykorzystałam do zdjęć :D. Nie mogłam się powstrzymać <3. Cieszę się, że byłą członkinią klubu VIP, bo gdyby nie Pat&Rub i LoveMeGreen to pewnie aż tak bym się nie cieszyła ;).
Dodatkowo do pudełeczka zostały dodane różne zniżki, więc jeśli macie ochotę to do 10 stycznia 2015 r. na stronie Pat&Rub jest -15% (kod: SHINYBOX14), a przy zakupach na www.ekoskin.pl/ -20% (kod: POSE BG). Nie wiem, czy skorzystam, bo kosmetyków mam dużo i chcę w końcu je ograniczyć do minimum, ale kuszą te promocje, kuszą ! A teraz zapraszam Was na zerknięcie dokładnie na zawartość ;).


POSE, luksusowy krem pielęgnacyjny - Organiczne kremy marki to połączenie wielowiekowej wiedzy o roślinnych kuracjach z nowoczesnymi recepturami oraz bezpiecznymi składnikami. Produkty nie są testowane na zwierzętach, doskonałe również dla wrażliwej, alergicznej skóry. Mix rodzajów. 
Mi się trafił ochronny krem do twarzy dla wszystkich rodzajów cery. Z tego co wiem to było aż 5 różnych rodzajów. Ja ze swojego jestem zadowolona, na pewno będę używać i patrzeć na nie xD. Produkt jest w tak pięknej, ekskluzywnej i 'drogiej' buteleczce, że czuję się, jakby to było złoto albo coś innego równie wartościowego. Tak, jestem sroką nic na to nie poradzę, Żałuję, że Wam nie pokażę kartoniku w jakim był ten krem, ale nie mogłam się doczekać i rozerwałam je na strzępy xD. Produkt wymiarowy, za ok. 100zł ;).


LIERAC, DEMAQUILLANT DOUCEUR, Płyn micelarny do demakijażu - Kosmetyk o zapachu białego piżma i kwiatu piwonii. Jego formuła została wzbogacona o ekstrakty z malwy i kwiatu lnu, który działa nawilżająco. Idealny dla każdego typu skóry, również wrażliwej. Nie zawiera alkoholu i nie wymaga spłukiwania.
Trochę zaskoczył mnie opis, że Shinybox skupia się na zapachu itd. w przypadku płynu micelarnego. Ale okej, może faktycznie zapach jest tak niesamowity, jak opisują. Ten zapach mnie zaciekawił na tyle, że aż odkręciłam buteleczkę, żeby móc powąchać i coś już używam o tym zapachu, ale nie jestem w stanie powiedzieć, co.. W końcu na pewno ogarnę co to :D/ W pudełeczku znalazł się produkt o pojemności 50ml. Natomiast cena pełnowymiarowego (200ml) to 65zł.


ORGANIQUE, cynamonowe mydło glicerynowe - Mydło o ciepłym zapachu cynamonu, na bazie najwyższej jakości gliceryny wytwarzane ręcznie według tradycyjnych receptur.
Uwielbiam cynamon, uwielbiam ten zapach, tym bardziej, że jest on zawsze dla mnie taki zimowy, świąteczny i na pewno wprawi mnie dodatkowo w jeszcze świąteczniejszy nastrój ;D. Ja się cieszę. Co prawda jestem osobą, która mydeł nie lubi, ale zarazem je uwielbia, to na pewno poużywam je z radością ;). W pudełeczku otrzymałyśmy 50g mydełko, natomiast za 100gram należy zapłacić 14,90zł.


APC, zestaw cieni sypkich + brokat - Wyjątkowy zestaw, dzięki któremu wykonamy atrakcyjny makijaż na wiele okazji. W jego skład wchodzi intensywnie czarny, sypki cień z brylantowo-złotymi drobinkami, beżowo-złoty, sypki cień, który stosować można również, jako puder rozświetlający oraz złoty brokat. W ofercie producenta cienie dostępne są do zakupu pojedynczo.
Tak szczerze, jak zobaczyłam znowu te cienie, to jakoś zbyt szczęśliwa nie byłam, ze względu na to, że znajdowały się też w poprzednim pudełku i średnio mnie zachwyciły. Te wydają się lepsze ze względu na ciekawsze kolory, brokat, złoty, czerń, a takie kolory są fajniejsze dla mnie niż wszystkie odcieni beżu, czy jasnego różu. Nie lubię trochę tych wieżyczek, bo ciężko się odkręca te wewnętrzne słoiczki, ale myślę, że jakoś dam radę ;). Według karteczki dołączonej od Shinybox cena za takie trzy to 41,5zł ;)


VASELINE INTENSIV CARE, balsam do ciała Esential Healing - Zawiera mikro kropelki wazeliny, które wnikają głęboko w skórę, by ją nawilżyć i regenerować od wewnątrz. Nawilżenie skóry utrzymuje się przez 3 tygodnie. Szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego uczucia.
Balsamów mam mnóstwo, więc mimo wszystko ten mnie jakoś dodatkowo nie cieszy, ale wiadomo użyję i zobaczymy. Ciekawi mnie to, że nie pozostawia tłustego filmu na skórze, skoro ma wazelinę w sobie itd., ale zobaczymy ;). Produkt pełnowymiarowy w cenie 14,5zł ;).


VASELINE INTENSIV CARE, wazelina kosmetyczna Petroleum Jelly - 100% czysta wazelina, łagodna dla skóry, hipoalergiczna, chroni skórę przed utratą wody, wspierając jej naturalny proces regeneracji. Zabezpiecza przed odmrożeniem i pierzchnięciem. Nie zatyka porów. Zmniejsza widoczność drobnych i suchych linii.
Trochę nie do końca wiem, gdzie, jak i po co będę tej wazeliny używać, ale i tak się przyda. ja używałam wazelinę jedynie na usta, kiedy były w stanie tragicznym, więc myślę, że i ta się przyda prędzej czy później ;). produkt pełnowymiarowy za 6,5zł. ;)


SIGNAL, pasta do zębów White Now Gold - Gwarantuje efekt bielszych zębów już od pierwszego szczotkowania. W paście została potrojona ilość składnika technologii Blue Light, aby zapewnić natychmiastowe wyniki wybielania. Zawiera fluorek sodu. Potrójna moc działania udowodniona klinicznie.
W sumie to cieszę się z tej pasty ;). Akurat tej nie miałam, żeby bardzo bym sobie chciała wybielić, więc zobaczymy, jak działa ;). Za niedługo kończy mi się moja pasta, więc akurat wezmę się za tę ;). Ciekawi efektów? To będę mogła napisać coś cokolwiek na jej temat :). Cena to 13,5zł ;).

I teraz prezenty, które otrzymały wszystkie członkinie Klubu VIP i serio bez tych kosmetyków to pudełko nie byłoby aż tak genialne, jak jest ;).


PAT&RUB, rozgrzewający balsam do rąk - Prawdziwa bomba dobroczynnych substancji pielęgnujących. Doskonały dla zmęczonych i suchych dłoni. Odnawia, nawilża, zmiękcza, rozjaśnia, koi, uelastycznia skórę dłoni i wzmacnia paznokcie. Świetnie się wchłania. Pachnie zmysłowo cynamonem, imbirem i pomarańczą.
Tę serię zapachową uwielbiam całą. Miałam żel pod prysznic i uwielbiam go używać, zawsze twierdziłam, że jest on na specjalne okazje haha. Bardzo chciałam przetestować właśnie ten balsam do rąk, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze i w końcu się udało i to w najlepszym okresie właśnie na te nuty zapachowe <3. Bardzo zadowolona jestem :). Cena za produkt pełnowymiarowy to 39zł. ;)


LOVE ME GREEN, Naturalny olejek relaksujący do masażu i kąpieli - Organiczny olejek naturalny, który daje uczucie komfortu i odprężenia. Skóra jest głęboko odżywiona, a świeży i subtelny zapach relaksuje ciało i zmysły. Ekstrakt z kwiatów plumerii łagodzi stres poprzez swoje kojące i relaksujące działanie dla nerwów i mięśni.
Tej serii LoveMeGreen znam tylko ze zdjęć i innych blogów, więc cieszę się, że będę mogła coś wypróbować. trochę żałuję, że jest to akurat to, bo masaży to, ja jako tako nie robię, a kąpieli też nie lubię i nawet w akademiku wanny nie mam, ale na pewno go wykorzystam i myślę, że będę zadowolona. Nie znałam też takich kwiatów, jak ten plumerii, więc na pewno będzie ciekawie ;). Cena za produkt pełnowymiarowy - 100ml to 39,90zł.


Dodatkowo każda z nas otrzymała taką przypinkę ;). Całe pudełeczko wywarło na mnie cudowne wrażenie, jestem zadowolona i trochę mi smutno, że takim akcentem kończę moją subskrypcję, ale mam nadzieję, że za ShinyStars jeszcze kiedyś jakieś pudełeczko do mnie dotrze ;). No nic, muszę posprzątać ten rozgardiasz, jaki zrobiłam podniecając się pudełkiem, a Wam przypominam o konkursie ! :) Szczegół TUTAJ :).




48 komentarzy:

  1. za dużo vaseline i widzę, że boksy są równe, oby czekał dziś na mnie ten z POSE pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balsam z Pat&Rub bym Ci z chęcią podkradła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tej olejek Love me Green. Świetny produkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten balsam wyglada ciekawie :) muszę wypróbować :))

    sniadanielejdis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. to się postarali :)
    jestem bardzo ciekawa jak pachnie to mydełko .. :D

    mysmilelile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pat&Rub oraz LoveMeGreen chętnie widziałabym u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne pudełeczko, kosmetyki idealne na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. balsam do rąk pat&rub <3 pudełko fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać w tym miesiącu Shinybox się postarał, produkty na prawdę ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie licząc tych śmiesznych cieni, puddełko jest super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pudełko niezłe ale tylko dla vip. :) Wolę sobie już sama wybrać co kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, gdy jest się Vipem pudełko jest super, jednak jeśli tak nie jest to pudełko robi się średnie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. ojaaaciee *_* same cudeńka widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. aaaa, bo Ci kurierzy to tacy komfortowi się ostatnio zrobili, ze nie chce im się nawet tyłka ruszyć, żeby wejść dwa schodki i zapukać. eh eh. ładny ten shinybox (w sensie pudełeczko) :D

    OdpowiedzUsuń
  15. najbardziej to mi sie podoba ten rozgrzewający balsam do rąk, niestety się nie załapałam :(

    OdpowiedzUsuń
  16. fakt, pudełko całkiem fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś się boję zamawiać shinybox :P

    OdpowiedzUsuń
  18. spodziewałam się lepszej zawartości po grudniowym boxie, bo faktycznie tylko VIPowskie dodatki ratują sprawę a są nie dla wszystkich... :/ ale to dobrze! przynajmniej zaoszczędzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak patrzę, to pudełeczko naprawdę fajne, ale ja dalej nie jestem przekonana do tych pudełek, nie lubię kupować kota w worku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja już kupowanie prezentów mam za sobą i wszystkim się spodobały ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że udało Ci się załapać do klubu Vip, te dwa produkty to bardzo duży plus dla tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nawet ciekawe produkty w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Balsam z Pat&Rub zaciekawił mnie :]

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie zdziw się jak skorzystam, dwa razy w tygodniu mam zajęcia w chatce żaka więc bliziutko :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten balsam pat & rub do dłoni tylko w innym zapachu :) jest naprawdę dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  26. W sumie podoba mi sie, wszystkiego bym używała :D

    OdpowiedzUsuń
  27. hah zamierzam powiedzieć NIE nietrafionym prezentom, a taki box byłby dla mnie akurat właśnie nietrafiony :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Całkiem fajny ten box, chociaż nierówny - połowa kosmetyków rewelacja, a połowa moim zdaniem to pomyłka (pasta do zębów, wazelina...). Chętnie przetestowałabym ten krem organiczny, musi być super.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mam pojęcia ale jak wiadomo anonim zawsze musi coś dowalić ;)
    Ps. świetna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  30. może zimą ten zapach bylby przyjemniejszy. nie mniej jednak ciesze się , że już skończyłam ten płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna zawartość w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. rogacz z przypinki mega uroczy :D Pudełko świetne

    OdpowiedzUsuń
  33. POSE - czytałam że bardzo przyjemny jest:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Z przyjemnością kiedyś skorzystam z zaproszenia <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazdroszczę tego bonusu dla VIPów, zwłaszcza kremu do rąk :) Co do zapachu micela również mam zagadkę :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Zauważyłam, że w wersji dla VIPów zawsze znajduje się krem do twarzy z POSE, a ja mam zwykłe pudełko i krem pod oczy z POSE, którego nie zamieniłabym na inne pudełko :d

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawa zawartość pudełeczka. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD