06 listopada 2014

Safira, płyn micelarny

Jeszcze jutro jedne zajęcia i w końcu weekend,. Długi weekend. No parę korków, ale to da się przeżyć całkiem w porządku ;D. Zaczęłam już kupować prezenty świąteczne ;o, czy tylko ja tak z wyprzedzeniem :D? Pamiętam, że w tamtym roku wszystko robiłam na ostatnią chwilę i jakoś nie byłam zadowolona z efektów, a teraz już jest dobrze ;), Jakbym wszystko zakupiła w listopadzie to byłoby perfect :D. Dziś i wczoraj miałam wolne, kto ogarnia facebook'a ten wie, bo jaram się tym już parę dni haha. No i w tym tygodniu squash siadł dwa razy w tygodniu :3, kurde ideolo + jeszcze w sobotę idziemy, taka jestem fit! Hahaha, ok wystarczy mojego gadania zapraszam Was na recenzję ;) I cały czas przypominam o konkursie, który jest w notce poprzedniej ;).


Safira
płyn micelarny



Cena: 22,50 zł
Pojemność: 150ml

Od producenta: Doskonale oczyszcza skórę twarzy i wokół oczu z codziennych zanieczyszczeń, bez trudu usuwa makijaż. Nie podrażnia, nie narusza warstwy ochronnej skóry. Zawarty w nim wyciąg z żeń-szenia stymuluje odnowę naskórka, działa regenerująco i odmładzająco.
Odpowiedni dla każdego rodzaju cery.
Sposób użycia: Zwilżyć odpowiednią ilością płynu płatek kosmetyczny i zmyć zanieczyszczenia i makijaż z okolic oczu i całej twarzy.

Skład: Aqua, Peg-6-Caprylic/Capric Glicerides, Ginseng Extract, Hydrogented Castor Oil, Disodium Edta, Glycerin, Cetrimonium Bromide, Citric Acid








Markę Safira lubię bardzo. W sumie to większość ich kosmetyków z jakimi miałam do czynienia były strzałem w 10. I tak też było z tym płynem micelarnym. Ale zacznijmy od początku.
Opakowanie jest takie, jak widać. Ładne, estetyczne, proste, nic wymodzonego, ale mimo wszystko ładne dla oka. Na opakowaniu są wszystkie najważniejsze informacje i jest ono dosyć przeźroczyste, więc widzimy zużycie bardzo wyraźnie. Jest szczelnie zamknięty, nie zdarzyło mi się, żeby mi się gdzieś wylał, czy coś w tym stylu, a trochę ze mną jeździł. Zamknięcie jest też bardzo dobre, zamyka się na charakterystyczny 'klik', więc wtedy mamy pewność, że wszystko jest zamknięte ;).


Płyn jest bardzo wodnisty i przeźroczysty. Nic nadzwyczajnego, zapach też. Zwykły, najzwyklejszy, lekko kosmetyczny, taki standardowy. Całe szczęście delikatny, nienachalny i nieintensywny. Nic nie podrażania, nic nie uczula, nawet jeśli chodzi o demakijaż oczu to nic nie szczypało, ani nie piekło. Więc idealnie ;).
Jeśli chodzi o efekty, to płyn micelarny baaardzo dobrze zmywa pełen makijaż. Nie tylko ten podstawowy, czyli fluid, róż, puder itd, ale też jeśli mamy jakieś większe wyjścia to z makijażem oczu też sobie dobrze poradzi. Nie zrobi nam tej znienawidzonej przez nas wszystkie pandy, tylko ładnie zmyje makijaż od razu. Niewiele potrzeba żeby zmyć dokładnie cały makijaż. Dwa waciki maks. Wszystko ładnie schodzi, bez tarcia i jakiegoś większego wysiłku. Tym bardziej skład, który jak na moje nieprofesjonalne oko - jest bardzo dobry.


I tu w sumie chyba się zakończą moje wszystkie pochwały, bo płyn jest niesamowicie niewydajny ;o. Mimo iż, naprawdę nie wylewałam od razu połowy na wacik, to i tak skończył się w mgnieniu oka - jakieś 3 tygodnie? A w takim przypadku za taką cenę to już nam się rachunek trochę nie podoba, bo jest droższy od innych bardziej wydajnych, a i tak równie dobrych kosmetyków przeznaczonych do demakijażu. Do tego dostępność, która jest tylko i wyłącznie internetowa, co dla mnie nie stanowi problemu, ale też bym wolała mieć tak dobre kosmetyki pod nosem ;).
Podsumowując płyn jest genialny. Do jego działania, składu, efektów nie mam żadnych zastrzeżeń, a byłam nawet mega bardzo zadowolona. Tylko no ta niewydajność i cena, to trochę słabo. Za dobre kosmetyki trzeba zapłacić, ale ja bym wolała się nimi trochę dłużej nacieszyć. Mimo wszystko myślę, że jakbym znalazła kiedyś ten płyn na promocji to na pewno się na niego skuszę ;). Mimo wszystko działa, więc polecam ;).


A jakie są Wasze ulubione płyny micelarne? Albo może miałyście do czynienia z innymi kosmetykami Safira ? :)



33 komentarze:

  1. nawet mi się udaje ćwiczyć już drugi tydzień z rzędu, ta jesień chyba serio na nas dobrze wpływa :D
    + a moje krótkie włosy, to jakaś porażka. szczególnie rano, kiedy sterczą na wszystkie strony! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma brzydkie opakowanie
    Szkoda, że mało wydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę tak. mój ostatni płyn z floslek też nie był wydajny

      Usuń
  3. kompletnie nie znam kosmetyków safira...:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam ani tej firmy,ani tego produktu...

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam tej firmy, nigdy nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że Safira ma w swojej ofercie płyny micelarne. Opakowanie wygląda trochę jak zmywacz do paznokci :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie nie opłaca się za taką cenę, a tak mała wydajność. :/ Ja już mam swoich ulubieńców - dwufazowy płyn do demakijażu oczu z Nivea i mleczko oczyszczające do demakijażu z Garniera. ;) Pozdrawiam, justysxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o micele to zdecydowanie zostaję wierna wersji z biedronki, głównie ze względu na cenę, ale gdybym miała szansę przetestować ten to pewnie bym sobie nie odmówiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwszy raz o nim słysze, mam z garniera teraz ale jakoś nie polubiłam sie z tym jak i z wcześniejszymi płynami micelarnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tej firmy nie znam. na razie mam z białego jelenia płyn , zobaczymy jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam, bo ja nie potrafie chować prezentów :) Jak dla Narzeczonego kupiłam na dzień chłopaka perfumkę to dostał ją i tak tego samego dnia co do mnie przyszła pocztą :D
    Co do produktu, wydaje sie super, szkoda tylko że troche niewydajny ale takie życie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ważne, aby zmywał, ale szkoda, że jest ta niewydajność, bo może brędzej skusilabym się! :P pozdrawiam i zapraszam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Safira... nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą marką... szkoda, że ten płyn jest tak drogi i niewydajny, bo bym się na niego skusiła.
    Fajna notka. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo kreatywny blog ! Jeśli masz ochotę odwiedź też mój blog !
    Pozdrawiam Malwina :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem wierna LOrealowi, a raczej byłam bo zdradzam go odrobinę z Mixą :P

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny, inspirujący post ;) ooby tak dalej, jestem pod wrazeniem ;))

    sniadanielejdis.blogspot.com zapraszam na post oraz na konkurs 30$ na zakupy w echopaul.com sniadanielejdis.blogspot.com/2014/10/my-first-giveaway-echopaul.html

    OdpowiedzUsuń
  17. pierwszy raz widzę ten kosmetyk i wgl tę markę

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam, nawet nigdzie nie widziałam ich kosmetyków.
    Ale o wiele bardziej lubię płyny niż mleczka, więc malutki plusik już u mnie mają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego nie miałam, w ogóle pierwszy raz spotykam się z tą marką :O Aktualnie jestem wielce zakochana w micelku Bandi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. hej mogłabyś powiedzieć jakich kosmetyków używasz do malowania się oraz w jaki sposób to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żadnych chyba specjalnych i nie mam jakiegoś wow mega profesjonalnego sposobu, ale zrobię notkę na ten temat :)

      Usuń
  21. Szkoda, że jest tak niewydajny :(

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawe!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie! :)
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/11/autumn-outfit-fuck-sweatshirt.html

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam tej firmy xD


    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy produkt z krótkim składem, niestety mnie "Disodium Edta" troszeczkę odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używałam jeszcze kosmetyków tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  26. nigdy nie słyszałam o tej marce

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD