18 września 2014

Shinybox wrzesień!
BE ORIGINAL


Przepraszam, że mnie nie ma u was na blogach, mam wiele komentarzy do zmoderowania, ale końcówka wakacji zawsze dla mnie jest mega zapracowana, bo robię zakupy, zapasy, kupuję jakieś zeszyty, długopisy i markery i w ogóle wszystko wtedy się dzieje - przynajmniej takie mam wrażenie ;D. Korki, dodatkowo tłumaczenie mam i chcę się wyrobić ze wszystkim, żeby było git, ale niestety jest parę spraw, które wynikły i nie za bardzo mam czas, ale damy radę ;). A wracając do tematu to.. kolejne pudełeczko już u mnie! Dobrze, że wczoraj byłam na mieście i napadłam na biednego kuriera pytając, czy ma paczkę dla mnie haha i całe szczęście odebrałam Shinybox'a ją wcześniej i już wcześniej mogłam się cieszyć kosmetykami ;). Niestety nie dałam rady wczoraj dodać notki, bo się nie wyrobiłam, a musiałam jechać do Tarnobrzega ;).

Bardzo mi się podoba ta kolorystyka ;) <3 Żałuję tylko, że na pudełeczku jest sam napis Shinybox, jakoś nie wiem, lubię kiedy pudełko też jest opatrzone wszystkimi szczegółami, bo są dla mnie po prostu ładniejsze, a tak to jakieś takie puste ;).



Szczerze się zastanawiam, co tu robi Barwa, ale spoko.. próbek i miniaturek nigdy mało, bo zawsze się przydają ;). A i tak mi się nie trafił żaden z wylosowanych kosmetyków, więc zawsze coś ;D.


BIOLIQ, balsam intensywnie odżywiający - Balsam intensywnie odżywia i pielęgnuje skórę. Zawarty w balsamie ekstrakt z ziela skrzypu polnego poprawia metabolizm kolagenu, działa odbudowująco, wygładzająco i ujędrniająco. 
Z marką Bioliq spotykam się po raz pierwszy i cieszę się, że trafił mi się balsam. A możliwy jeszcze był krem do rąk, ale takich kremów mam więcej niż balsamów, więc jest okej ;). 20zł za 150ml, wydaję się całkiem sporo w porównaniu do tych wszystkich drogeryjnych balsamów, ale zobaczymy, może akurat będzie super ;). W sumie jakoś tak mam dobre przeczucia ;D. Mimo, że zapach ma bardzo specyficzny i jakoś do mnie nie trafia, to może będzie dobrze ;D/


BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ, Biosiarczanowy żel peelingujący do mycia ciała - Preparat przeznaczony do mycia i pielęgnacji każdego rodzaju skóry, polecany do masażu ciała w miejscach narażonych na nadmierne gromadzenie sie tkanki tłuszczowej i powstawanie cellulitu.
Tych kosmetyków również nie znam. Z siarczanami, siarką itd kojarzy mi się jedynie marka Barwa, więc może akurat i ta marka i jej kosmetyki okażą się sukcesem :). Ciekawa jestem strasznie, czy jest to bardziej peeling, czy żel. Bo nawet jak używam tych innych peelingujących żelów, to potem i tak jeszcze używam żelu pod prysznic itd, a żele z peelingiem traktuję jako peeling. Z tego, co sprawdzałam na dłoni to jest to dosyć dobry, ostry peeling o fajnych cytrusowym zapachu, a takie lubię ;). To co dostałyśmy to 50ml próbka, a 200 ml tego żelu kosztuje 28zł


BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ, Szampon do włosów przeciwłojotokowy i przeciwłupieżowy - Szampon wzmacnia i odżywia cebulki włosowe oraz wspomaga redukcję łupieżu, poprawia ukrwienie skóry głowy i zapobiega wypadaniu włosów.
Kolejny kosmetyk od Baleno, który wyląduje na pewno u mojej siostry ponieważ ja takich problemów z włosami na szczęście nie mam. Pachnie też cytrusowo i opis jest bardzo zachęcający. Znowu próbka 50ml, a cena jest taka sama jak w przypadku żelu peelingującego, czyli 28zł za 200ml.


GRASHKA, Korektor cieni pod oczami - Korektor zmniejszający widoczność cieni pod oczami, silnie kryjący i rozświetlający. Zawiera aktywne składniki pomagające nawilżyć i odbudować delikatną skórę pod oczami.
Z produktami Grashki miałam do czynienia już dawno. Pamiętam, że używałam czarnego eyeliner'a i tuszu do rzęs i nie byłam zadowolona. Eyeliner bardzo szybko wysychał, więc ładne było tylko jedno oko, drugie już było wyblaknięte, a tusz jakoś nigdy nic ładnego z moimi rzęsami nie zrobił. Aczkolwiek no to było spokojnie ze dwa lata temu, więc mam nadzieję, że coś się zmieniło. Tym bardziej, że cienie mam ogromne i w ogóle bardzo mi się nie podoba oprawa moich oczu, własnie przez cienie i zawsze są podkrążone, dlatego fajnie, może akurat ten korektor się okaże strzałem w 10. Produkt pełnowymiarowy, w cenie 21zł, obecnie mam inny tańszy, który daje radę, więc zobaczymy ;).




ETRE BELLE, Mascara Lash X-Press & Hyaluronic - Mascara wydobywa piękne, długie, gęste i podkręcone rzęsy, nadając im niesamowitą objętość. Zakrzywiona szczoteczka Maxi-curl zapewnia podkręcenie, pogrubienie oraz wydłużenie rzęs.
Markę Etre Belle wręcz uwielbiam przez cień w kredce, którym otrzymałam też w Shinybox'ie i jestem z niej strasznie zadowolona. Aczkolwiek posiadam taką ilość tuszy do rzęs, że przeraża mnie fakt, że mam już kolejny i nie wiem, co ja z tym wszystkim zrobię xD. Fajna szczoteczka, ciekawy kształt, a takiej jeszcze nie miałam, fajne jest też to, że zamykając tusz czujemy charakterystyczne przejście, że wiemy, że tusz jest dobrze zamknięty, to jest fajne! Cena jest bardzo wysoka i nie wiem, czy kiedykolwiek wydałabym tyle za tusz, bo aż równe 100zł. Co więcej mam tusze, które kosztują mało, ale też takie, które jeszcze więcej, i jak na razie stwierdzam, że te tańsze odpowiadają mi bardziej. Ale zobaczymy, sprawdzimy ;).




Całe pudełeczko nie jest złe. Kosmetyki dosyć fajne, inne i nieznane. Dobrze, że jeszcze ich nie miałam i że są trudno-dostępne. Aż trzy pełnowymiarowe produkty, z których jestem zadowolona i jestem ich mega ciekawa, aczkolwiek nie wiem, kiedy nadejdzie ich czas testowania xD. Do rozlosowania były jeszcze dwa produkty: lakier do paznokci z La Rosa oraz Koncentrat roślinny z aloesu lub z oczaru wirginijskiego z Saluterry, niestety mi nie trafiło się nic, a to smutne haha :D. Ale spoko może następnym razem, aczkolwiek powoli przymierzam się do zakończenia subskrybowania Shinybox i mam ochotę na BeGlossy :D.
A Wam ? Co się spodobało najbardziej :D?


32 komentarze:

  1. Ciekawa jestem jak u Ciebie sprawi się ten tusz :) Bo marka mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak nie masz co z tuszem zrobić, to ja chętnie przygarnę :D moja kolekcja to same buble i niewypały :D a shinybox ma teraz pudełeczka w fajnym kolorze! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak się spisze korektor pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm,zawartość BOX'a znośna,ale szału nie robi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne pudełeczko, ja się waham nad zamówieniem takiego, bo boję się, że zawartość mnie baaardzo rozczaruje, a znając mojego pecha.... :) Pozdrawiam serdecznie :)

    http://amonaria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. o jak Ci zazdroszcze! <3


    zapraszam do mnie, może obserwacja za obserwacje?
    http://lenettete.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie z kolei bardzo podoba się ta prostota pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja chyba też nie kupiłabym tuszu za 100zł :D ciekawe jaki będzie po nim efekt :) miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem fajne pudełeczko :) Miałam balsam z Bioliq i spisywał się naprawdę fajnie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe pudełko, jeszcze nie znam tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne kosmetyki się tam znalazły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie końcówka wakacji też zazwyczaj jest zabiegana ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne te pudełeczka, niestety mi ciągle szkoda pieniędzy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne zdjęcia! :)
    Zapraszam:
    http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pudełko nie najgorsze, chociaż powiem Ci, że mnie jakoś one nie zachęcają do zakupu, nie lubię kupować kota w worku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Według mnie to nic specjalnego :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Też nie lubię swojej oprawy oczu właśnie przez fioletowe worki pod oczami, czasem wyglądam jakby mi je ktoś podbił, haha ;-) Więc ciekawa jestem tego korektora :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem czemu ale mnie nie ciągnie jakoś do tych pudełek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawartość tego BOXA nie jest zbyt specjalna.

    OdpowiedzUsuń
  20. To czekam na jakąś recenzję tego tuszu,bo jestem ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie to wygląda, :) ja dziś byłam w aptece wykupić receptę i przy okazji kupiłam żel pod prysznic z Palmolive, bo tak cudownie pachniał! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. mnie kusi korektor z wrześniowego pudełka ;d

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdzie nie wejdę, tam shiny! Ha ha to chyba jakiś znak, że powinnam kupić swoje pudełeczko :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD