14 września 2014

Eveline nawilżający płyn micelarny 4w1


Oj tak, zawsze ciężko mi wrócić do bloga, kiedy mega dużo się dzieje w moim życiu każdego dnia ;). Jak w czwartek byłam u mojej przyjaciółki w Rzeszowie i spędziłyśmy rewelacyjny wieczór, noc, kolejny dzień i byłam na szmatach i kupiłam cudowne rzeczy, wywalczone, ale normalnie perełki! To są chyba moje jedyne rzeczy, które mogę tak nazwać w 100% ;) No i wiadomo, jak wróciłam w piątek to w sumie leżałam prawie cały dzień, haha po imprezie w klubie miałam pęcherze na śródstopiu i w sumie nie mogłam chodzić haha, człapałam po domu jak kaczor, więc śmiesznie musiałam wyglądać :D. A wczoraj to w ogóle od rana coś miałam do roboty, latałam, biegałam od mieszkania do mieszkania, od odkurzacza do kosmetyków i o! I tak właśnie teraz jest już prawie 16 w niedzielę, a ja dalej siedzę w pidżamie z totalnym bałaganem w pokoju i czas się za to wziąć ;). Przy okazji się ogarnę i wrócę do życia haha. A na razie zapraszam na recenzję :D.

Eveline Cosmetics
Nawilżający płyn micelarny 4w1


Cena: ok. 15zł
Pojemność: 240ml

Od producenta: Nawilżający płyn micelarny 4 w 1 Eveline niezwykle skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, doskonale zastępując mleczko i tonik. Usuwa nawet wodoodporny i trwały makijaż bez konieczności pocierania skóry wacikiem. Dzięki specjalistycznej formule bogatej w składniki nawilżające i łagodzące preparat daje uczucie natychmiastowego ukojenia i komfortu, bez uczucia ściągnięcia. Poprawia kondycję i wygląd skóry oraz sprawia, że staje się ona doskonale oczyszczona, gładka i miękka w dotyku. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Nie wysusza skóry. 
* Oczyszcza * Chroni rzęsy przed wypadaniem * usuwa nawet wodoodporny makijaż *
Sposób użycia: Rano i wieczorem oczyścić twarz i szyję wacikiem nasączonym płynem. nie wymaga spłukiwania.

Skład: Aqua, Hyaluronic Acid, Polysorbate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Methyl Gluceth-20, Betaine, Butylene Glycol, Laminaria Hyperborea Extract, Panthenol, Propylene Glycol, Acacia Seyal Gum, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Xanthan Gum, Lecithin, Allantoin, Peg-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Methylchloroisothiasdolinone, Methylisothiasolinon, Disodium EDTA.
Bogata receptura: *micele - skutecznie usuwają zanieczyszczenia i makijaż (nawet wodoodporny) z powierzchni skóry *bioHYALURON COMPLEX - doskonale nawilża, wygładza i uelastycznia skórę, pozostawiając ją wyjątkowo miękką i dogłębnie nawilżoną *D-PANTHENOL i ALANTOINA - działają łagodząco i przeciwzapalanie *KOMPLEKS WITAMIN A+E+F - głęboko odżywia i regeneruje skórę, zapewniając jej elastyczność *Algi laminaria - sole mineralne zawarte w algach wzmacniają strukturę skóry, czyniąc ją sprężystą i jędrną *PhytoCellTec - roślinne komórki macierzyste pomagają zachować młody wygląd skóry


Płyny micelarne lubię, wolę je bardziej od jakichkolwiek mleczek, czy innych cudownych specyfików, które pomogą nam pozbyć się makijażu. Z tym miałam pierwszy raz do czynienia i nawet przy pierwszym zetknięciu nie do końca wiedziałam, co dalej? Nie wiedziałam, jak mam wycisnąć płyn na wacik, ale spoko haha, w miarę szybko to do mnie dotarło i mogłam go używać. Mimo iż pompki lubię i każda z nas chyba też, to w tym przypadku wolałabym wersję bez pompki, bo rozpryskiwała płyn na boki. I albo się coś zmarnowało, albo na waciku było za dużo, albo za mało płynu. Trochę masakra. Bo i tak źle i tak niedobrze.
Płyn micelarny do Eveline ma typową dla siebie konsystencję, czyli wodnistą, zwykłą, bez żadnych urozmaiceń. Zapach jest taki zwykły. Ledwo wyczuwalny i nawet niezwracający na siebie uwagę.


Jeśli chodzi o działanie to po pierwsze jest to dla mnie lekko abstrakcyjne, ale faktycznie w trakcie używania tego płynu nie zauważyłam żeby jakakolwiek rzęsa mi wypadła o.O. Szok. Aczkolwiek jeśli chodzi o makijaż to mogłoby być dużo dużo lepiej! Niestety, ale kiepsko sobie radzi ze zmywaniem makijażu nawet tego podstawowego. Zużywałam mnóstwo płatków, a potem i tak używając dużo mocniejszego toniku w dalszym ciągu były resztki makijażu na waciku. Co dziwne niebo lepiej radził sobie ze zmywaniem makijażu oczu. Mówię tu o różnych cieniach, czy nawet eyelinerach, kredkach itp. Bardzo dobrze i szybko sobie z tym radził. Tusz do rzęs też całkiem nieźle, mimo iż trzeba było trochę potrzeć i dłużej przytrzymać, żeby się rozpuścił, ale na szczęście płyn jest na to przygotowany i chroni nasze rzęsy ;D. Więc albo mam jakiś mega mocny BB, bronzery, róże itp, że z tym ma problemy, albo nie wiem xD.  Micel nie uczulił, nie podrażnił ani nic złego mojej cerze nie zrobił ;). Dużo lepiej wolałam go w formie toniku rano, kiedy na szczęście nie pozostawiał po sobie żadnego filmu i fajnie się wchłaniały po nim różne kremy na dzień, czy bazy pod makijaż ;).


Jest nawet wydajny. Używałam go przez jakiś miesiąc - półtora dwa razy dziennie. Co prawda jako micel radził sobie tak średnio, to bardzo go polubiłam jako tonik. Gdyby tylko nasza ulubiona pompka była lepiej dopracowana to myślę, że skusiłabym się na niego raz jeszcze i używała pod tym kątem, ale tak to niestety nie ;). Aczkolwiek chciałabym też powiedzieć, że bardzo zaskoczył mnie skład, który według cosdna.com jest naprawdę obiecujący i fajny! :)

Miałyście, lubicie go, czy polecacie coś innego do zmywania makijaży :D?
Przy okazji sporo kosmetyków Eveline jest teraz na promocjach :) jak np. w Sekret Urody (odżywki do paznokci, serum do rzęs, mleczko do demakijażu), w Hebe (podkład, olejek do ciała, produkty do depilacji) i w Rossmannie (olejek, balsamy, produkty do depilacji)


19 komentarzy:

  1. Szkoda ze z ta pompka jest coś nie tak, bo to jedyny powód dla którego mogłabym się na niego skusić, a tak to nadal l'oreal pozostanie moim ulubiencem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja byłam nim tak zniechęcona przez opakowanie , że nie wiem jakie cuda musiałby robić, żebym go choć trochę polubiła :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też cały dzień w piżamie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam płyn micelarny z Eveline, ale różowy. Nie pamiętam nazwy. Byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam wiele dobrych opinii o nim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pęcherze na stopach? Impreza musiała być bardzo udana :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam tego produktu, natomiast nie zaszkodzi wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie używałam tego płynu, może wypróbuję bo właśnie szukam czegoś do demakijażu;)

    klikniesz u mnie w poście? z góry dzieki :* [ MAŁA x MI ]

    OdpowiedzUsuń
  9. tego micela eveline nie znam, ale pewnie z czasem będzie dane mi go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Eveline uwielbiam kremy i odżywkę :D Jakoś do innych produktów mnie nieszczególnie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha ha a u mnie ostatnio był produkt działający totalnie odwrotnie - z buzi zmywał wszystko momentalnie, ale oczy rozmazywał i koniec, nie dało sie tego potem niczym naprawić, tylko kolejnym myciem z użyciem żelu! :-) Chwilowo muszę zużyć tamta paskudę, ale potem może skuszę się na ten i przetestuję sama :) c

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię takie kompleksowe kosmetyki :D ale wolałabym w piance ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Coraz bardziej zaczyna mnie drażnić eveline z tym swoim ileśtam w 1 :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam i raczej nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się spodobał a jego opakowanie najbardziej bo ciągle je użytkuję z innymi płynami :)
    Pokaż swoje zdobycze ciuchowe :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ejjj jak słabo zmywa makijaż podstawowy to już źle :P to by mojego dziennego nie ruszył xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem na etapie poszukiwań idealnego płynu micelarnego, jak na razie ten z eveline nie zdobył mojego serca ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie ze zmywaniem makijażu ten płyn micelarny również sobie nie radził, dodatkowo delikatnie wysuszył mi skórę wokół oczu ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne zdjęcia!
    Zapraszam:
    http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD