06 lutego 2014

Jeszcze tylko odrobinke..

Tak niewiele dzieli mnie od powrotu do domu.. Poza tym, że początkowo miałam wracać w środę, a tu czwartek, a ja w dalszym ciągu nie jestem spakowana.. Jadę dopiero jutro. Jeszcze jutro idę po dwa ostatnie wpisy i wracam do Niska na ferie. Nie było mnie w domu równy miesiąc.. przerażające, bo nie dość, że ten czas zleciał bardzo szybko, to jeszcze ja się tak stęskniłam za wszystkim i wszystkimi, jak jeszcze nigdy dotąd. 


Już się nie mogę doczekać, już chcę, już natychmiast. Rodzina, przyjaciele, znajomi, pizzeria, piwo, śmiech, zdjęcia, zabawa, totalny relax i odcięcie się od spraw uczelni. Za to kocham to miejsce. Mimo, że znam każdy kąt (prawie), mimo, że w większości miejscach byłam już tysiące razy, mimo iż to miasto czasem może irytować to kocham, uwielbiam i chcę tam być. Bo Ci ludzie, którzy tam są, są jedyni, nie ma takich drugich na świecie i nigdy nie będzie. Mogę się z nimi nie widzieć miesiącami, a i tak wiem, że mam do kogo wracać ;).
Będę spać, będę jeść, będę się ogarniać (dentysta, fryzjer, kosmetyczka --> nareszcie!), będę gadać, będę opowiadać, będę pić, będę się bawić, będę się cieszyć, będę się uśmiechać, będę trollować, będę się przedrzeźniać, będę szczęśliwa, najszczęśliwsza ;). 

Obiecuję, że nadrobię zaległości na blogu, komentarze, notki, jak tylko wrócę dzisiaj z korków ;). Muszę  jeszcze posprzątać, spakuję się, ogarnę i pójdę spać, żeby jak najszybciej było jutro, żebym była już w domuuu ! 


Trochę ckliwa notka mi wyszła xDDD. Już uciekam i się zamykam ;)


35 komentarzy:

  1. Nie ma to jak wrócić po dłuższym czasie do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wypocznij :)! faktycznie, nie ma to jak dom..wszędzie dobrze, ale w nim najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to mówią, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tej pizzy do zazdroszczę Ci najbardziej, nie jadłam takiej normalnej pizzy od kilu dobrych miesięcy

    OdpowiedzUsuń
  5. ja od roku mieszkam w Angli.. i milo wraca sie w rodzinne strony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie nostalgiczna notka. :)
    Coś w tym jest, wszędzie dobrze, ale w domku najlepiej. Choć jeżeli o mnie chodzi to nie zawsze tak ochoczo do niego wracam. :)

    pozdrawiam i obserwuję, Olga

    OdpowiedzUsuń
  7. no ja jeszcze przyszły tydzien i tez bede miec wolne ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. udanych ferii :))

    jak się cieszę, że mam internetowy indeks! nigdzie latać po wpis nie musze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze niesamowicie cieszyły mnie powroty do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja juz chciałabym swój własny 'home':]

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie mieć miejsce, do którego zawsze chce się wracać lub takie, które można nazwać domem. Jak rozmawiam z ludźmi, to czasem wnioskuję, że są zagubieni i dopiero takiego szukają.
    Odpoczywaj więc, ciesz się czasem spędzonym z bliskimi i ładuj baterie przed następnym semestrem! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja studiowałam zaocznie w mieście oddalonym o 20 min od mojego domu.
    Odpoczywaj i baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja najdłużej wyjeżdżałam na dwa tygodnie i już tęskniłam. Hmmm jestem zakochana w swoim mieście. I pojmuje, że odczuwasz podobne uczucia do swojego. Jest to dla mnie zrozumiałe i w sumie piękne. Tak wielu ludzi nienawidzi swoich rodzinnych stron. No cóż. Na szczęście my nie odczuwamy podobnych odczuć! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. też chcę, na szczęście to już w środę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Udanych ferii:) Mnie pozostaje czekać na urlop w lecie :(

    OdpowiedzUsuń
  17. jejku jak pozytywnie napisane :*** super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wyjeżdżałam na zjazdy co dwa tygodnie. Głupie 3 dni a ja już do domu tęskniłam. Szczęśliwej drogi i bezpiecznego powrotu do domku :)

    http://steasi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. oh tak, ferie i możliwość wypoczynku <3
    wykorzystaj wolne jak najlepiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja w domu jestem od wczoraj <3

    OdpowiedzUsuń
  21. studiując częściej bywałam w domu, rzadko zdarzały mi się takie miesięczne rozłąki. Teraz gdy mam już swoją rodzinę, miesiąc bywa normą...

    OdpowiedzUsuń
  22. ja też tak mam! kocham wracać do domu<3 najlepsze miejsce na świecie..:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też bardzo tęsknie za domem jak gdzieś wyjadę

    OdpowiedzUsuń
  25. super :) Pozdrawiam serdecznie! :) zapraszam również do mnie na nowy pościk.

    OdpowiedzUsuń
  26. w sumie wolę milczec niż robić z siebie idiotkę :'c

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciesze się Twoim szczęściem, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniale:*

    pozdrawiam z Gdyni:*
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. wszędzie dobrze ale w domu najlepiej:)
    Obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie, że wracasz do miejsca, w którym czujesz się szczęśliwa ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD