10 listopada 2012

L'orealParis Elseve Color-Vive

Od kiedy farbuje włosy zauważyłam, że kolor spłukuje mi sie niesamowicie szybko. Już nie tylko jest to wina prostowanie, ale po prostu taka struktura włosa oraz dobór kosmetyków. Stwierdziłam iż w moim przypadku najważniejsze jest dbanie o moje włosy, jak o zniszczone, suche, potrzebujące nawilżenia i regenracji. Rozmawiając już jakiś czas temu z moją fryzjerką na ten temat stwierdziła, że po samym farbowaniu włosów powinnam skupic się na utrzymaniu koloru, jesli chodzi o szampony oraz odżywki +maseczki, oleje itd, potem, kiedy już sam mi się wypłuka (wiadomo, że czerwienie mają do tego niesamowitą tendencję -.-) mogę spokojnie używać szamponów do zniszczonych włosów. Więc czas na recenzję mojego ratunku dla koloru włosów ;).





L'oreal Paris Elseve Color-Vive
szampon oraz odżywka ochronna
włosy farbowane lub z pasemkami










Pielęgnacja - ekspert dla podkreślenia piękna każdego typu włosów
Specyfika włosów farbowanych: Włosy farbowane potrzebują doskonałego odżywienia, aby mogły olśniewać głębokim kolorem. Dodatkowo wymagają również ochrony, aby skutecznie zatrzymywać barwniki farby wewnątrz włosa i dzięki temu przedłużyć trwałość koloryzacji.
Sekret skutecznej ochrony koloru >nowa, wzmocniona formuła<: 
1. wzmocnione odżywienie formuła pielęgnacyjna wzbogacona koncentratem odżywczym, odżywia głęboko włókno włosa nadając mu jedwabistą gładkość.
2. ochrona formuła zawierająca filtry UVA/UVB chroni włókno włosa przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i podkreśla blask koloru.

Aż do 95% więcej blasku, 
7tygodni ochrony koloru.








Sposób użycia: Nałożyć na wilgotne włosy, delikatnie wmasować w całą skórę głowy, następnie spłukać. W przypadku dostania się preparatu do oczu natychmiast przepłukać wodą.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Dimethicone, Sodium Chloride, Coco-Betaine, Glycol Disterate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cocamide Mipa, Tocopherol, Sodium Benzoate, Sodium Cocoate, Sodium Hydroxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Salicylic Acid, Benzophenone-4, Benzyl, Alcohol, Benzyl Salicytate, Linalool, Alpha-Somethyl Ionone, Carbomer, Geraniol, Butylphenyl, Methylpropional, Citronellol, Methyl Cocoate, Citric Acid, Hexylene Glycol, Hexyl Cinammal, Parfum/Fragrance (F.I.L. C46262/1)


Sposób użycia: Rozprowadzić starannie na całej długości włosów aż po końcówki, następnie spłukać. W przypadku dostania się preparatu do oczu natychmiast przepłukać je wodą.
Skład: Aqua/Water, Cetyl Alcohol, Tocopherol, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Behentrimoium Chloride, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Trideceth-5, Trideceth-10, Chlorhexidine Digluconate, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicytate, Linalool, Benzophenone-4, Amodimethicone, Isopropyl Alcohol, Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Alpha-Isomethyl Ionone, Myristil Alcohol, Geraniol, Cetyl Esters, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Glycerin, Parfum/Fragrance (F.I.L. C54042/1)


Od początku: Zdecydowałam się na ten zestaw do wlosów farbowanych ze względu na przyjaciółkę, która mi je poleciła, oraz na bardzo podobną serię z Garnier ;). Była kiedyś akurat na promocji, więc padło na nią.
**Opakowania są wygodne, stoją tak, jakby na główkach, więc nie ma problemu z wydobywaniem produktu, nie trzeba potrząsać, czy czekać aż w końcu produkt dojdzie do samego początku. Zamknięcia są szczelne, nie ma problemu, że się nam przypadkiem otworzą.
**Zapach jest bardzo kosmetyczny, profesjonalny, lekko zapachowy. Ogólnie jest bardzo w porządku, nie utrzymuje się potem na włosach.
**Szampon jest fajnej konsystencji, nie trzeba dużo by się odpowiednio spienił i wystarczył na całą długość włosów. Bardzo dobrze myje włosy. Nie sprawia, że są poplątane, nie wysusza, ani nie uczulił skóry głowy. Co prawda w składzie widze SLS, ale to już zostawiam Wam ;)
**Odżywka tak samo, jak szmapon: fajna konsystencja, wystarczy niewielka ilość by dobrze ją rozprowadzić na włosach, nie plącze, nie wysusza.
**Inne: są bardzo wydajne, niewiele trzeba do ich użycia, są w przeróżnych cenach na internecie znalazłam je nawet w okolicach 10zł ;o, co więcej jest ogólnodostępny (Rossman, Tesco) i tam też często można go znaleźć na promocjach.
**Działania ma niesamowite! Włosy po miesięcznym farbownaiu (kiedy zazwyczaj juz miałam spłukany kolor) utrzymywały swoją czerwień idealnie! ;o. Co prawda w tym czasie prostowałam odrobine mniej, ale mimo wsyztsko jeszcez prostowałam i naprawdę kolor miałam dalej świeży, błyszczący, jakbym ledwo co wyszła od fryzjera ;o. Szczerze.. ja jestem w szoku. Nie spodziewałam się, że będzie coś, co idealnie sprawi, żeby mój kolor się nie wypłukiwał. A tu proszę.


Moja opinia: Ja jestem przekonana, że po każdym farbowaniu będę używać tego zestawu, żeby utrwalić mój farbowany kolor. Nie wiem, jak jeszcze będzie wyglądała moja pielęgnacja, czy miesiąc utrwalania koloru, a drugi miesiąc regeneracja, jeszcze się nad tym zastanowię. Ważne, że mam coś, co z pewnością mi pomoże też i na przyszłość, kiedy już bede miała zregenrowane włosy ;). I nawte podczas prostowania on działa ;)). Jestem bardzo zadowolona, i wszystkim farbowanym mogę ją spokojnie polecić ;)! 



P.S. Dziewczyny! Bardzo Wam dziękuję za dzisiejsze spotkanie ;) Uwielbiam Was i spotkania z Wami dostarczają mi tyle szczęścia i radości, że mogłabym się z Wami widywać codziennie ;DDD.  Ewelinka , PaulinkaNatalka , Weronika , OlaMonika , Marysia , Asia Love you all <3


49 komentarzy:

  1. Wy to macie fajnie z tymi spotkaniami.
    W mojej okolicy nic się takiego nie dzieje ;D
    A jaki masz naturalny kolor włosków? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. używałam całej serii ale u mnie się nie sprawdzała :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej dziękuję Ci slońce:*
    Już Cię uświadamiam wobec tego;) Ja sauté, to nic innego jak adres mojego bloga po prostu ja w sosie własnym. Pomysł na nazwę zaczerpnięty z piosenki Brodki o tytule `Sauté` ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim mieście nie ma takich spotkań ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Natomiast ja jestem wierna tym kosmetykom od lat i u mnie bardzo sie sprawdza. Powiem wiecej, u mnie cała rodzina przekonała sie do Elseve do włosów kolorowanych i moi panowie uzywaja tego szamponu i odżywki, mimo, że teoretycznie to nie dlq nich. odkryli, że jak rzadko po którym maja delikatne, miłe włosy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wprawdzie włosów nigdy nie farbowałam, ale szampony z serii L'orealParis Elseve ubóstwiam i miałam chyba każdy oprócz tego rzecz jasna :).

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedyś lubiłam te szampony.. nie że się znam ale teraz wydają mi się bardzo ''chemiczne'' i kupuję ziołowe, owocowe albo Biovax - służy moim włosom :) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. To co lubię w Elseve to właśnie zapach. Mimo, że jest typowo chemiczny, to wpada w moje gusta. Nigdy tych produktów nie używałam, na razie wzięłam się za próbowanie odżywki z Pantene.
    Ps. Jeśli masz ochotę to zapraszam do mojego rozdania, do wygrania są kosmetyki Balea.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie farbuję włosów więc się nie wypowiem! ;) Dzięki za komentarz ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Olsztyna do Lublina to chyba nawet bezpośredniego autobusu nie ma tylko chyba np z przesiadką w Wawie. Ale o tym spaniu to bd pamiętać możne jednak kiedyś się przyda;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kocham fioletowe z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. swego czasu miałam odżywkę , ale to było w czasach farbowania na czerwień , uważam że w tym przypadku dobrze spełniała zadanie

    OdpowiedzUsuń
  13. mój kolor przestał sie tak wypłukiwac odkad stosuje olejowanie :) oczywiście mam czekoladowy kolor nie rudy ale też spłukiwał sie bardzo bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię tę serię, bo ładnie wygładza włosy. natomiast ochrony koloru nie zauważyłam
    Ściskam niedzielnie,
    Lona

    OdpowiedzUsuń
  15. Już strasznie dawno nie miałam do czynienia z tą marką. A opinia zachęca, tym bardziej, że sama też mam czerwienie na głowie i tak mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja kiedyś miałam szampon z tej serii, ale u mnie się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie przepadam za tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Super blog <3 Odżywka brzmi fajnie, jednak ja preferuję te bez spłukiwania. Polecam Msr. Potters z wyciągiem z aloesu. Bardzo pomaga i ułatwia rozczesywanie!

    OdpowiedzUsuń
  19. moje włosy się nie polubiły z tym zestawem ;(
    farbuję na blond, więc kolor mi nie schodzi, a bardzo obciążały mi włosy te kosmetyki ;(

    OdpowiedzUsuń
  20. każdy kolor z czasem się spłukuje, fajnie jednak go trochę przedłużyć. ja miałam z isany tylko szampon do włosów farbowanych. miałam nie farbować, ale znów myślę by z nimi coś zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  21. +zapomniałam dodać, że swój kalendarz kupiłam w empiku za 19.90 bodajże:)

    OdpowiedzUsuń
  22. hmm tej serii akurat nie próbowałam :3

    OdpowiedzUsuń
  23. ładnie pachnie ten szampon ale u mnie jakoś się wogóle nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie przepadam za l'orealem, choć ostatnio używałam go pewnie z kilka lat temu:)

    Konkurs Lullaby Lov:
    http://rebellook.blogspot.com/2012/11/pierwszy-raz-na-blogu-konkurs-lullaby.html

    OdpowiedzUsuń
  25. nie jestem przekonana do elseve bo czuję że mam obciążone włosy. ale ja akurat mam bardzo cienkie i przetłuszczające się.. więc niekoniecznie dla innego typu włosów musi być zły :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja 20 w marcu dopiero (juz!) :D ale depresje mam juz teraz ;D

    moja mama ich uzywa ale nie jest zadowolona ;P

    OdpowiedzUsuń
  27. Heh ciężko mi się odnieść :)



    Pozdrawiam,
    KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  28. nie używałam jeszcze tej serii kosmetyków do włosów farbowanych.

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam te dwa produkty,używam je od dłuższego czasu i sprawdzają się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  30. no rzeczywiście przeginają z promocją Bonda,ale mimo to nie zniechęciłam się. Czy by reklamowali czy nie, to i tak bym poszła, także nie jestem "ofiarą" tych promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  31. kurcze, zaczęłam kombinować, może teraz już jest dobrze? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. kiedyś używałam, ale teraz przeniosłam się do Joanny:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam parę szamponów z tej firmy i za każdym razem bałam się przy otwieraniu o swoje paznokcie! :)
    Ale są świetne w działaniu! ^^

    OdpowiedzUsuń
  34. żeli papą? xD coś Ty! tak chciałam jakoś inaczej nazwać posta, wiem bardzo kreatywnie nazwałam ^^

    OdpowiedzUsuń
  35. U nie ta seria się nie sprawdziła :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię szampony tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. jestem do nich przekonana
    ♥ ♥ ♥ ♥
    CAŁUSY:* Ola

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie używam ale moja mama ma tą serię i kupuje ją już baaardzo długo i też sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  39. jest to zdecydowanie ulubiony duet mojej mamy ;P Ja nie farbuje włosów, więc raczej takich produktów nie używam chyba jedynym wyjątkiem była odżywka garniera bo miała dobroczynne składniki nawilżające.

    OdpowiedzUsuń
  40. ja mam naturlaki to nie dla mnie produkt.

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo lubię ten zestaw, moje sianowate, farbowane włosy wyglądają po nim ciut lepiej:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD