27 października 2014

Hesh Amla
olejek do włosów


Zdecydowanie spędziłam mój jeden z najlepszych weekendów. Uwielbiam to: wino, filmy, jedzenie, śmiech, wygłupianie się i wszystko. Bo wszystko, nawet najmniejsze gesty przybierają na znaczeniu, kiedy dzieją się z ważnymi dla nas osobami ;). No tyle tej mojej prywaty na dziś! W końcu w weekend wracam do domu i fajnie będzie. A w środę jeszcze idziemy na koncert, więc będzie ciekawie, będzie się działo. A na dobry początek tygodnia chciałabym Was zaprosić na recenzję mojego pierwsze olejku do włosów, jaki mogłam stosować ;).

Hesh Amla
Olej do włosów


Cena: ok. 20zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Brahmi Amla herbal hair oil to doskonały olejek do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, wzbogacony unikalną mieszanką ziół, która wspomaga wzrost włosów. Wzmacnia włosy od cebulek aż po same końce. Sprawia że włosy stają się grube i mocne. Brahmi i Amla  są cenione od czasów starożytnych w kosmetyce naturalnej za odżywcze i odświeżające właściwości. Regularne stosowanie olejku stymuluje wzrost włosów, sprawia, że są ​​silniejsze, przywraca włosom blask i jedwabistą miękkość. Włosom szorstkim, łamliwym, matowym, suchym i zniszczonym przywraca witalność, blask i zdrowie. Masaż na skórze głowy zapewnia relaks i lepszy sen. Wzmacnia je od nasady po końcówki.
Stosowanie: Około 1 łyżkę olejeku delikatnie wmasować w skórę głowy kolistymi ruchami, delikatnie natłuścić włosy na całej długości. Pozostawić na głowie około 1 godzinę. Dla uzyskania lepszego efektu, można pozostawić na noc. Następnie dokładnie spłukać włosy i umyć je szamponem. Stosować 1-2 razy w tygodniu. Przechowywać butelkę w opakowaniu po każdym użyciu. Przechowywać w chłodnym, suchym miejscu, chronić przed światłem słonecznym. Tylko do użytku zewnętrznego.

Skład: Vegetable Oil, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Centella Asiatica (Brahmi) Extract, Ricinus Communis (Castor) Oil, Phyllanthus Emblica (Amla) Extract, Parfum, Isopropyl Myristate, Evolvulus Alsinoides (Shankapushpi) Extract, Celastrus Paniculata (Malakanguni) Extract, Vitex Negundo (Nirgundi) Extract, Acorus Calamus (Godavaj) Extract, Cyclomethicone, Ethylhexyl (Octyl) Methoxycinnamate, BHT, Cl 47000, Cl61565, Cl 26100.

 

25 października 2014

Wybielanie zębów, co myślicie?


Czy jest taka osoba, która nigdy nie marzyła o pięknym uśmiechu? Uśmiech to jest pierwsza rzecz, dzięki której możemy przyciągnąć do siebie ludzi, dzięki której ludzie będą nas postrzegać, jako bardziej uśmiechnięte i otwarte osoby. Ciężko jest się nie śmiać i nie uśmiechać, szczerze nie wyobrażam sobie tego. Ja się śmieję kiedy tylko mogę, uśmiecham się zawsze, dlatego chciałabym, żeby mój uśmiech był olśniewający.
I dlatego już od dłuższego czasu biorę pod uwagę wybielenie swoich zębów. Wiadomo, że pasty wybielające, jakieś nieprofesjonalne środki, czy nawet specjalne żele, paski wybielające nie są w stanie dać nam takiego efektu, jak wybielanie zębów u profesjonalisty. Zresztą, nie oszukujmy się, ale jest to też dużo bezpieczniejsze i warto zawsze być pod okiem kogoś kto się na tym zna. I dlatego zrobiłam krótki research na ten temat.

23 października 2014

ShinyBox Think Pink
październik 2014


Otrzymałam już swoje pudełeczko ShinyBox i sama nie wiem. W sumie to wkurzył mnie trochę kurier, który nawet nie dojechał pod mój akademik, a już stwierdził, że nie wejdzie na górę i wysłał mi sms'a, że paczka w administracji. No to ja w moment zeszłam na dół i dopiero w tym momencie kurier podjechał pod akademik... No cóż... nie ważne ;D.


Pudełko samo w sobie nie wygląda tak źle. Podobają mi się kolory, lekko różowe i w końcu w środku nie było takiej ilości makulatury, co zawsze. Jedynie kartka z informacjami dotyczącymi produktów i jedna broszurka firmy Norel. Zawartość jest całkiem niezła, aczkolwiek znowu próbki od Barwy to trochę mnie męczą, bo mam tego mnóstwo, ale wierzę, że się przyda. Reszta kosmetyków jest całkiem, całkiem. Zobaczcie sami ;):

19 października 2014

Ołówek na paznokciach
Wibo, Extreme Nails 554


Okej, moja nocna paplanina trochę mi pomogła. Dzisiaj obudziłam się w dużo lepszym nastroju. Miałam w planach się też wyspać i spodziewałam się, że będzie się to równało ze spaniem do 12-13 i specjalnie nie włączałam budzika. I co? Obudziłam się po 9 ;). Ale i tak fajnie, wstałam sobie od razu, zrobiłam sobie herbatę i próbuję się nie wkurzać, że w kuchni jest mega syf. Wdech, wydech i przechodzę już do ważniejszej części notki. W kontekście paznokci mam do Was pytanie, czy możecie mi coś polecić na łamiące się i rozdwajające paznokcie? Nie wiem, co im się stało, bo jeszcze jakoś na początku wakacji paznokcie miałam dosyć mocne i nic się z nimi nie działa, a teraz? Ni z tego, ni z owego nagle są połamane, strasznie się rozdwajają i o. Gdybyście mogły mi coś polecić byłabym wdzięczna! <3

Wibo, Extreme Nails
nr 554


Kolejne lakiery bez numeracji, ani nazewnictwa ;<. Szkoda. Chociaż patrząc na stronę to chyba jest to kolor 544? Dzisiaj na tapetę chciałabym Wam przedstawić lakier od Wibo, Extreme Nails.

Jedna myśl, daj mi wody..


Nie no, nie mam kaca. Nie schlałam się. Aczkolwiek, emocjonalnie czuję się, jak na największym kacu świata. Miałam tu być, miałam pisać, miałam na bieżąco odpisywać na komentarze, miałam i jak zawsze dupa, nic się nie dzieje. Nie chodzi o to, że nie mam ochoty, że straciłam frajdę z blogowania, bo jestem na blogspocie codziennie, i codziennie przeglądam nowe komentarze i nowe notki moich ulubionych. Mam zrobione zdjęcia, parę recenzji jest już nawet napisanych, a ja nie mam siły nawet ich opublikować. Nie mam siły na nic. Czuję się, jakbym codziennie biegała w maratonie bez przygotowania i wracała po nim, a jedyne na co mam siły to wędrówka do łóżka, a rano znowu to samo.