22 kwietnia 2017

Bielenda
peeling cukrowy do ciała


Znowu mnie tu nie było, ale siła wyższa. Nie wiem, kiedy znowu będę w stanie być tutaj na bieżąco, tak jak kiedyś, ale wiem, że kiedyś to nastąpi i powrócę do częstego blogowania. Obecnie, w sumie niby nic się nie dzieje, ale tak naprawdę to dzieje się wszystko, co możliwe. Rozumiecie? Ja też nie, nieważne haha. To jest pierwsza sobota od nie pamiętam kiedy, że ja mam wolne od pracy, od studiów i jestem w Lublinie. Wiadomo mam co robić, praca się sama nie napisze, ale fajnie było sobie poleniuchować cały dzień ;). Wystarczy mojego gadania, bo widać, że nie mam co pisać nawet haha.
Także, dzisiaj na blogu recenzja peelingu do ciała marki Bielenda o niesamowicie różowym zapachu! :)


Bielenda
peeling cukrowy do ciała



Cena: ok. 13zł
Pojemność: 200g

Od producenta: Niezwykle przyjemny w aplikacji peeling o innowacyjnej nietłustej formule z mikrogranulkami naturalnego cukru przeznaczony do każdego typu skóry, również wrażliwej skutecznie złuszcza martwy i zgrubiały naskórek, błyskawicznie eliminuje szorstkość i poprawia jakość skóry. Doskonale ujędrnia, oczyszcza i wygładza ciało, nie wywołuje podrażnień.
Zawiera proteiny jedwabiu, które wyraźnie poprawiają kondycję skóry, zmiękczają, chronią skórę przed wysuszeniem oraz centelię asiaticę, która doskonale ujędrnia, wygładza i nawilża ciało, powoduje wzrost gęstości i elastyczności skóry, Pobudzający kolor i kwiatowy, ciepły zapach magnolii odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii.

Efekt: gładkie, jędrne, pięknie pachnące, delikatne w dotyku ciało. Brak uczucia suchości i nieprzyjemnego łuszczenia.

Stosowanie: nałóż na wilgotną skórę, masuj, spłucz wodą.

Skład: Sucrose, Glycerin, Propylene Glycol, Aqua (Water), Centella Asiatica Leaf Extract, Hydrolyzed Silk, Carbomer, Polysorbate-20, Triethanolamine, Parfum (Fragrance), Limonene, Cl 17200 (Acid Red 33).

Peeling do ciała to jeden z tych produktów, które uwielbiam używać, ale jestem na maksa leniwa żeby robić to regularnie. Uwielbiam peelingi, uwielbiam skórę w dotyku po zastosowaniu peelingu i wrażenie, że skóra jest perfekcyjnie oczyszczona. Ale! Peelingi mnie wkurzają, mimo że są tak zajebiste, to mnie wkurzają głównie ze względu na ich opakowania, bo żadne opakowanie nie jest na tyle super, żeby mi się fajnie korzystało z danego peelingu.


13 kwietnia 2017

Ostatni dzwonek, czyli
Jak zdać maturę z matematyki?


Tak, wiem, że dl maturzystów szkoła się już pewnie skończyła, zbliżają się święta, a ja Was katuję maturą. Tak, mnie też to dziwi, że na blogu głównie kosmetycznym pojawia się taki wpis. Sama się długo zastanawiam, czy dla mnie to nie będzie zbyt dziwne, ale to mój blog, mogę tu pisać nawet o pony, jeżeli mam ochotę. A matura jest ważna, więc wydaje mi się, że warto o tym napisać, bo:
* wierzę, że znajdzie się chociaż jedna osoba, której pomogę
* nie mam bladego pojęcia, jak można nie zdać matury z matematyki
* nigdy nie można się poddawać
* serio, wystarczy minimum wysiłku, żeby ją zdać


Nie wiem, czy wiecie, ale kocham matematykę, w liceum byłam w klasie matematyczno-językowej i od tego czasu tęsknię za matematyką. Planuję jakieś studia z nią związane, bo dla mnie jest ona po prostu prosta. Zawsze się śmieję, że niektórzy rozwiązują krzyżówki, inni wolą sudoku, a ja wolę zadania matematyczne. I zawsze, kiedy pojawia się gdzieś 'łamigłówka matematyczna', dodaję, odejmuję, liczę i sprawdzam komentarze, co inni piszą haha. Takie moje małe skrzywienie. Kiedy nie wiem, jak zrobić zadanie, wkurzam się, siadam i liczę dopóki nie rozwiążę. Oczywiście, co roku drukuję sobie arkusze i robię maturę, bo tak, bo lubię i możecie mnie oceniać. I don't care, w końcu Do more of what makes you happy! haha. 

09 kwietnia 2017

MaxWhite 3D White TeethSystem
Paski wybielające do zębów


No i jestem! Ten weekend jestem cały czas na uczelni od rana do wieczora. Cieszę się, że już niedługo koniec i jak na razie nie wezmę się za żadne studia, wystarczy. Ile można? A 18 lat ciągłej nauki to zdecydowanie za dużo haha. Co tam u Was? Jak korzystacie z tej coraz fajniejszej pogody? Nie dość, że robi się coraz cieplej i słoneczniej to powrócił do nas przyjemny deszczyk, a ja lubię, jak pada, także jestem zadowolona. Czekam na wiosenne burze! To będzie coś ;). No i zbliża się majówka, zbliżają się matury i wakacje już ogromnymi krokami! Macie już jakieś plany? Zainspirujcie mnie! :)
Dzisiaj będzie o zębach! Higiena jamy ustnej i walka o bielsze i ładniejsze zęby! Bo kto z nas nie marzy o hollywoodzkim uśmiechu? Zapraszam do recenzji! :)

MaxWhite 3D White TeethSystem
Paski wybielające do zębów
kuracja 14 dni


Cena: 39,60zł
14 saszetek z dwoma paskami każda

Od producenta: Kilku-fazowa enzymatyczna formuła wybielająca. 14dniowa kuracja wybielająca w warunkach domowych to krótka, kompleksowa i skuteczna, a przede wszystkim bardzo wygodna forma wybielania zębów. Nowa 14-dniowa kuracja zajmująca jednorazowo jedynie 30 minut (raz dziennie) pozwala osiągnąć efekt wybielania do 7 odcieni bieli.
Kilku-fazowa formuła wybielająca oparta jest o działanie sekwencyjne trzech żeli: inicjującego, aktywnego i wybielającego.
Kompleksowe działanie produktu łączy wysoką skuteczność kuracji z działaniem wzmacniającym szkliwo i dziąsła. System 14 Dni max White działa aktywnie za zanieczyszczenia zawarte w szkliwie i jest całkowicie bezpieczny dla zębów i dziąseł.

Sposób użycia: Paski wystarczy używać jeden raz dziennie. Otwórz saszetkę wzdłuż długiego boku od lewej do prawej. Delikatnie rozchyl saszetkę i wyciągnij pasek. Złap za brzeg i zerwij miękki pasek z plastikowej warstwy. 
Nakładanie pasków na zęby: chwyć pasek tak aby karbowanie było skierowane do dołu. Przyłóż pasek do zębów tak by długa krawędź z żelem wyrównała się z linią dziąseł, łagodnie naciśnij i dostosuj pasek za pomocą palców, aby przylegał do powierzchni zęba. Nadmiar paska zagnij na tył zębów. 
Usuń paski po upływie 30 minut. Usuń pozostałości po żelu poprzez szczotkowanie zębów i płukanie gardła. Unikaj stosowania pasków tuż po szczotkowaniu zębów. 


Nie wiem, czy pamiętacie, ale już kiedyś pojawił się na moim blogu wpis dotyczący wybielania zębów Nie znam osoby, która nie chciałaby poprawić swojego uśmiechu w jakikolwiek sposób. Zresztą, nie oszukujmy się, piękne zęby sprawiają, że i my piękniej wyglądamy, lepiej się czujemy i po prostu wszystko jest lepiej. A ja, jakiś czas temu dostałam możliwość przetestowania 14-dniowej kuracji wybielającej. Byłam pozytywnie nastawiona, ale i wiem, jak źle reaguję na jakiekolwiek żele na zębach itd., od których mam po prostu odruch wymiotny, więc byłam ciekawa, jak to będzie tym razem.

05 kwietnia 2017

Denko #8 marzec 2017r.
Cuda i Buble!



Siema! Czas na denko! Pierwszy raz tak późno się z nim wyrobiłam, ale końcówka marca dla mnie była tym razem w rozjazdach, raz tu, potem tu, potem szybko trzeba wracać do Lublina i tak nie mogłam się ogarnąć sama ze sobą. Ale znowu myślałam, że wyjdzie mi małe denko, a tu proszę, wyszło tego całkiem sporo i to pierwszy raz żegnam się z tyloma cudami! Serio, sporo kosmetyków, które wykończyłam były fajne, a to nowość, bo mam wrażenie, że ostatnio mi się nic nie podoba. Ale kwietniowe denko już się robi i już coś zdenerwowałam, także obstawiam, że za mieniąc tu będzie dużo tego wszystkiego ;)!
No to start, zabieramy się najpierw za cuda:


31 marca 2017

Gliss Kur, Schwarzkopf
Ekspresowe odżywki regeneracyjne do włosów



Praktycznie, co denko wspominam Wam o pewnych produktach, pisze o nich prawie, co miesiąc i zawsze pojawiają się w moich cudach wśród innych produktów, które uwielbiam, ale nie da się ukryć, że pojawiają się tam cały czas. Jako, że 'recenzje' tych produktów i tak znajdują się na blogu, a raczej gdzieś w jego czeluściach, dlatego postanowiłam odświeżyć te recenzje albo w ogóle napisać na nowo, bo skoro odsyłam Was do czegoś to chcę żeby to było przynajmniej jakieś.

Dzisiaj będzie o produktach, których używam za każdym razem, jak jestem w łazience już od dobrych kilku lat. Recenzja tego produktu pojawiła się u mnie na blogu 3 i pół roku temu haha. Ciekawskich zapraszam tutaj. Zabawnie, że mimo tylu lat opis produktów w recenzji dalej jest u mnie taki sam haha i nie wyobrażam sobie, żeby był inny, ale nie o tym dzisiaj tu miało być!


Dzisiaj głównym bohaterem na moim blogu są odżywki do włosów, regenerujące, ekspresowe, pięknie pachnące i nieobciążające włosów, a mianowicie chodzi mi o cuda od Gliss Kur Schwarzkopf, których używam codziennie. Ostatnio w Rossmann'ie była promocja na te odżywki, więc się oczywiście skusiłam. Zawsze kupuję te samą trójkę i używam ich na zmianę. Napisałam trójkę, bo wersja fioletowa weszła dopiero niedawno, ale na pewno teraz będę kupować całą czwórkę.
Każda odżywka ma niby inne zadanie, nadaje się do różnych włosów i robi, co innego, ale według mnie tak szczerze, one wszystkie działają praktycznie tak samo. Może być między nimi jakaś niewielka różnica, ale ogólnie są takie same. Między sobą różni je na pewno tylko zapach.