26 maja 2017

AquaPi Cosmetics
Balsam intensywnie nawilżający do ciała


Jestem! Skorzystałam dzisiaj z faktu, że mam w miarę bardzo wolny dzień. Miałam rano tylko jedne korepetycje i laba! W końcu mogłam sobie pozwolić na spokojny spacer z korepetycji do domu zamiast biegu na mpk i jedzenia w drodze, co dało mi sporo energii. Poza tym, wczoraj ukradłam bez wracając z pracy, czym 'pochwaliłam' się na instagramie, ale pachnie mi cudownie w pokoju teraz. Na zewnątrz świeci słoneczko, ja jeszcze przy okazji zdążyłam obejrzeć dziś film, a zaraz zjem gołąbki, które zrobił mój tato i mi je idealnie zapakował, że się nie rozmroziły w drodze z domu do Lublina. To wszystko sprawia, że w końcu mi się chce, czego mi bardzo brakowało przez ostatnie miesiące. Dlatego tym radosnym, optymistycznym akcentem zapraszam Was w końcu do recenzji!
A dzisiaj recenzuję balsam do ciała marki Aqua Pi Cosmetics, z nazwy wynika, że balsam jest intensywnie nawilżający o działaniu ujędrniającym, więc przekonajcie się sami, jak to się ma w praktyce, bo w teorii brzmi świetnie ;).

Aqua Pi Cosmetics
Balsam intensywnie nawilżający do ciała
o działaniu ujędrniającym

Cena: 119zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Balsam ujędrniająco-nawilżający do ciała BODY PERFECT COMPOSITION to unikalny produkt, wyróżniający się swoją innowacyjnością. Przeprowadzone pod okiem włoskich i polskich naukowców nowatorskie połączenie technologicznie wzbogaconej wody i najwyższej klasy składników aktywnych sprawia, że cechuje się on potwierdzoną skutecznością działania. kolagen morski zawarty w produkcie stymuluje odbudowę elastyny i kolagenu oraz zagęszczenia skory, przy jednoczesnym zapobiega powstawaniu zmarszczek. Hydrglikolowy wyciąg z imperata Cylindrica wykazuje silne działanie nawilżające przynosząc natychmiastową ulgą suchej skórze zaś proteiny jedwabiu sprawiają, że cieszy się ona niezwykłą miękkością i gładkością. Wyjątkowo skuteczny balsam nawilżający, który działa jak kojący kompres w przypadku skóry suchej i odwodnionej. Unikalna kompozycja składników aktywnych umożliwia stosowanie balsamu po depilacji, opalaniu oraz w przypadku innych podrażnień. Wyraźnie ujędrnia i poprawia wygląd zarówno młodej, jak i dojrzałej skóry ciała.

Polecany: do skóry wymagającej intensywnością nawilżenia; dla poprawy jędrności skóry; po kąpieli, depilacji, opalaniu; dla kobiet w każdym wieku; w przypadku skóry wrażliwej; na dzień i na noc.

Skuteczność potwierdzona w badaniach klinicznych:
*Zwiększenie jędrności i elastyczności skóry nawet o 16% u 97% badanych.
*Wzrost poziomu nawilżenia do 73% u 100% badanych.

Skład: Aqua/Water, Caprylic/Capric Trigliceryde, Glycerin, Imperata Cylindrica (Root Extract) (and) Aqua (and) Glycerin (and) PEG 8 (and) Carbomer, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate (and) Polyglyceryl-6 Palmitate/Succinate (and) Cetearyl Alcohol, Soluble Collagen, Water (and) Glyceryl Polyacrylate (and) Butylene Glcol (and) Hydrolyzed Silk (and) PVM/MA (and) Phnoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Tetrasodium EDTA, Parfum.


Dopiero niedawno odkryłam markę AquaPi Cosmetics i szczerze żałuję, że tak późno. Na blogu mogliście już przeczytać o wodzie micelarnej, która szybko się skończyła, ale potem wylądowała w moim cudach denka, także dobrze, dobrze ;).
Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z balsamem do ciała, który już samą nazwą obiecuje nam wiele; intensywnie nawilżający o działaniu ujędrniającym. Brzmi nieźle, ale jak jest naprawdę? :)


13 maja 2017

Bioxsine szampon i odżywka
przeciw wypadaniu włosów


Welcome back! Mamy weekend, a większośc z Was pewnie jest na maksa zmęczonych, bo albo matury albo juwenalia, także mam nadzieję, że przebrniecie jakoś przez ten post, który najprawdopodobniej będzie trochę dłuższy, bo sie uzbierało trochę informacji. No, ale. Pogoda się w końcu poprawia, a ja już baaardzo pragnę wiosny. Chcę założyć jakąs kieckę, trampki bez obawy, że zmarzną mi kostki. Takie mam marzenia na chwilę obecną. No i chciałabym kolejny weekend, bo teraz cały spędzę niestety na uczelni i w pracy ;).
A kiedy ja się czzę, Was zapraszam na post dotyczący włosów i skupimy się na wypadaniu. Od marki Bioxsine otrzymałam na spotkaniu szampon oraz odżwykę przeci wypadaniu włsoów z Biocomplex'em B11. Zapraszam! :)

Bioxsine szampon i odżywka
przeciw wypadaniu włosów
Biocomplex B11


Przeznaczenie; Opracowany specjalnie dla osób borykających się z problemem wypadania włosów oraz/lub osób pragnących wzmocnić włosy i nadać im sprężystość. Włosy normalne i suche.
Właściwości: Dzięki zastosowane formule, w skład której wchodzą: krzem, pantneol i Biocomplex B11, oprócz ochrony przed wypadaniem włosów, szampon i odzywka zwiększają ich gęstość, nawilżają i nadają włosom blasku, odżywiają włosy, wspomagają wzrost zdrowszych, grubszych i mocniejszych włosów, sprawiają, że skóra głowy staje się zdrowsza. Odżywka ułatwia rozczesywanie. Regularne i ciągłe stosowanie szamponu sprzyja wzmacnianiu aktywnych mieszków włosowych.Dodatkowo szampon Bioxsine dla Kobiet zawiera krzem, pantenol, niacynamidy i betasitoterol. Składniki regulują wydzielanie sebum, usuwają uszkodzenia powstałe podczas czesania i stylizacji włosów oraz zapewniają włosom odpowiednią ochronę.

W 8% uczestników badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Pawii we Włoszech zaobserwowano zmniejszenie wypadania włosów w okresie 6 miesięcy.
Uwagi: *Nie wywołuje żadnych skutków ubocznych, *Posiada pH odpowiednie dla skóry głowy. *Nie powoduje reakcji alergicznych ani podrażnień. *Jest dermatologicznie bezpieczny


09 maja 2017

Denko #9 kwiecień 2017r.
Cuda i Buble!


Hej! Co tam u Was? Jak tam? Wiem, że więcej mnie tu nie ma ostatnio niż jestem, ale nie mam co się tłumaczyć. Każdy ma chyba czasem taki okres, że nic się nie cholernie nie chcę, a to co się dzieje (albo właśnie co się nie dzieje) sprawia, że jeszcze bardziej się nie chce i wszystko traci sens. No niestety. Myślałam, że szybciej mi minie to przesilenie wiosenne, ale coś dalej u mnie siedzi i za dobrze się czuje. Ale powoli ruszyłam. Ostatnio wyprałam swoje pędzle, ugotowałam mega obiad i w miarę ogarnęłam wszystko, więc przynajmniej tyle ;). Byłam na majówce, czy odpoczęłam? Powiedzmy ;). Poza tym, teraz na szczęście mamy maj, miesiąc koncertów, Juwenalia i w końcu coś się dzieje, także dawno nie miałam zakwasów po imprezie :).


Mimo że ostatnio mnie tu nie ma to ostatnio porobiłam parę zdjęć, więc mam nadzieję, że coś tu się pojawi, a dzisiaj przychodzę do Was z denkiem. Powiedziałam sobie, że ta seria na blogu będzie bardzo regularna i nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej i jakoś tego się trzymam, dobre i to! Kolekcjonuję kosmetyki, no i jestem ze sporym dosyć denkiem ;).

22 kwietnia 2017

Bielenda
peeling cukrowy do ciała


Znowu mnie tu nie było, ale siła wyższa. Nie wiem, kiedy znowu będę w stanie być tutaj na bieżąco, tak jak kiedyś, ale wiem, że kiedyś to nastąpi i powrócę do częstego blogowania. Obecnie, w sumie niby nic się nie dzieje, ale tak naprawdę to dzieje się wszystko, co możliwe. Rozumiecie? Ja też nie, nieważne haha. To jest pierwsza sobota od nie pamiętam kiedy, że ja mam wolne od pracy, od studiów i jestem w Lublinie. Wiadomo mam co robić, praca się sama nie napisze, ale fajnie było sobie poleniuchować cały dzień ;). Wystarczy mojego gadania, bo widać, że nie mam co pisać nawet haha.
Także, dzisiaj na blogu recenzja peelingu do ciała marki Bielenda o niesamowicie różowym zapachu! :)


Bielenda
peeling cukrowy do ciała



Cena: ok. 13zł
Pojemność: 200g

Od producenta: Niezwykle przyjemny w aplikacji peeling o innowacyjnej nietłustej formule z mikrogranulkami naturalnego cukru przeznaczony do każdego typu skóry, również wrażliwej skutecznie złuszcza martwy i zgrubiały naskórek, błyskawicznie eliminuje szorstkość i poprawia jakość skóry. Doskonale ujędrnia, oczyszcza i wygładza ciało, nie wywołuje podrażnień.
Zawiera proteiny jedwabiu, które wyraźnie poprawiają kondycję skóry, zmiękczają, chronią skórę przed wysuszeniem oraz centelię asiaticę, która doskonale ujędrnia, wygładza i nawilża ciało, powoduje wzrost gęstości i elastyczności skóry, Pobudzający kolor i kwiatowy, ciepły zapach magnolii odpręża, rozluźnia, ożywia zmysły i dodaje energii.

Efekt: gładkie, jędrne, pięknie pachnące, delikatne w dotyku ciało. Brak uczucia suchości i nieprzyjemnego łuszczenia.

Stosowanie: nałóż na wilgotną skórę, masuj, spłucz wodą.

Skład: Sucrose, Glycerin, Propylene Glycol, Aqua (Water), Centella Asiatica Leaf Extract, Hydrolyzed Silk, Carbomer, Polysorbate-20, Triethanolamine, Parfum (Fragrance), Limonene, Cl 17200 (Acid Red 33).

Peeling do ciała to jeden z tych produktów, które uwielbiam używać, ale jestem na maksa leniwa żeby robić to regularnie. Uwielbiam peelingi, uwielbiam skórę w dotyku po zastosowaniu peelingu i wrażenie, że skóra jest perfekcyjnie oczyszczona. Ale! Peelingi mnie wkurzają, mimo że są tak zajebiste, to mnie wkurzają głównie ze względu na ich opakowania, bo żadne opakowanie nie jest na tyle super, żeby mi się fajnie korzystało z danego peelingu.


13 kwietnia 2017

Ostatni dzwonek, czyli
Jak zdać maturę z matematyki?


Tak, wiem, że dl maturzystów szkoła się już pewnie skończyła, zbliżają się święta, a ja Was katuję maturą. Tak, mnie też to dziwi, że na blogu głównie kosmetycznym pojawia się taki wpis. Sama się długo zastanawiam, czy dla mnie to nie będzie zbyt dziwne, ale to mój blog, mogę tu pisać nawet o pony, jeżeli mam ochotę. A matura jest ważna, więc wydaje mi się, że warto o tym napisać, bo:
* wierzę, że znajdzie się chociaż jedna osoba, której pomogę
* nie mam bladego pojęcia, jak można nie zdać matury z matematyki
* nigdy nie można się poddawać
* serio, wystarczy minimum wysiłku, żeby ją zdać


Nie wiem, czy wiecie, ale kocham matematykę, w liceum byłam w klasie matematyczno-językowej i od tego czasu tęsknię za matematyką. Planuję jakieś studia z nią związane, bo dla mnie jest ona po prostu prosta. Zawsze się śmieję, że niektórzy rozwiązują krzyżówki, inni wolą sudoku, a ja wolę zadania matematyczne. I zawsze, kiedy pojawia się gdzieś 'łamigłówka matematyczna', dodaję, odejmuję, liczę i sprawdzam komentarze, co inni piszą haha. Takie moje małe skrzywienie. Kiedy nie wiem, jak zrobić zadanie, wkurzam się, siadam i liczę dopóki nie rozwiążę. Oczywiście, co roku drukuję sobie arkusze i robię maturę, bo tak, bo lubię i możecie mnie oceniać. I don't care, w końcu Do more of what makes you happy! haha.